panacea.pl

:: Lippia dulcis – słodkie azteckie ziele
Panacea Nr 1 (50), styczeń - marzec 2015, strona: 23


Lippia dulcis – słodkie azteckie ziele

Tereny dzisiejszego Meksyku to dawne imperium Azteków. Kultura tego ludu rozwinęła się w całkowitej izolacji, bez wpływów z zewnątrz. Aztekowie byli ludźmi gościnnymi, kochali kwiaty i dbali o ich uprawę. To właśnie oni odkryli roślinę o niezwykłych właściwościach słodzących, tysiąckrotnie przewyższających słodkość cukru.

Lippia dulcis
należy do rodziny werbenowatych Verbenaceae, rodzaj Lippia, który obejmuje około 200 gatunków ziół i krzewów. Osiąga wysokość do 40 cm a jej białe kwiaty wydzielają intensywny zapach. Długie pędy rośliny zakończone są listkami w kolorze ciemnej zieleni, czasem przechodzącej w fiolet. Efektownie płożą się po ziemi. Lipia pochodzi z klimatu tropikalnego, więc nie toleruje temperatury poniżej 7°C. Należy ją zimować w domu. Najlepiej rośnie w żyznej, wilgotnej glebie, na stanowiskach słonecznych.

W Ameryce
środkowej i południowej rośliny z rodzaju Lippia stosuje się głównie do łagodzenia dolegliwości układu pokarmowego i oddechowego (astma, zapalenie oskrzeli, kaszel). Niektóre gatunki wykazały właściwości przeciwwirusowe i przeciwmalaryczne. W medycynie ludowej używa się lipii jako dodatku do codziennych posiłków.

Tzopelic-xihuitl (xihuitl)
Tak brzmi nazwa rośliny w jej rodzinnych stronach, czyli w Ameryce Środkowej, przy czym xihuitl znaczy zioło a tzopelic – słodkie.
Pierwsze doniesienia o lipii pochodzą z roku 1552, z książki Libellus de medicinalibus indorum herbis. Pisano tam, że jej liście są słodkie jak miód. W niektórych krajach azjatyckich lipię dodaje się do deserów, słodzi się nią herbatę bądź aromatyzuje wodę. Nie należy jednak spożywać za dużej ilości świeżych liści, gdyż zawierają one szkodliwy olejek kamforowy. To właśnie on nadaje roślinie chrakterystyczny zapach. Lippia dulcis nie powinna być stosowana przez kobiety w ciąży. Obecność olejku w świeżych liściach sprawia, że lipia ma właściwości poronne. Skład wybranych olejków eterycznych oraz terpenów wchodzących w skład lipii przedstawiono w tabeli.
Czemu lipia zawdzięcza swój smak? Z jej liści naukowcy wyizolowali związek o nazwie hernandulcyna. To właśnie ona nadaje intensywnie słodki smak roślinie. Pierwszym badaczem, który wyizolował hernandulcynę był hiszpański botanik Francisko Hernandez. To od jego nazwiska nazwano tę oleistą, słodką ciecz. Jest to organiczny związek chemiczny z grupy terpenoidów, izolowany z liści i kwiatów. Należy do najsłodszych związków chemicznych na świecie. Ze względu na intensywną słodkość, mógłby być doskonałym substytutem cukru. Został opatentowany jako słodzik, ale nie stosuje się go zbyt często, gdyż ma niekorzystne cechy technologiczne. Słaba jest rozpuszczalność w wodzie, wrażliwy jest na wysokie temperatury, niestabilny w temperaturze 140°C. Pozostawia lekko gorzki posmak w ustach. Liczne badania wskazują, że nie jest toksyczny dla ludzi.
Lippia dulcis zawiera jeszcze jeden ciekawy związek – werbazkozyd (kusaginina, akteozyd). Należy on do grupy związków fenolowych, wykazujących działanie antyoksydacyjne, antynowotworowe, przeciwzapalne, ochronne na wątrobę, przeciwbólowe. Działanie przeciwbólowe werbazkozydu jest silniejsze od działania dostępnych leków przeciwbólowych bez recepty.
Rozgniecione świeże listki i kwiatki lipii doskonale nadają się do uśmierzania bólu zęba. W krajach Ameryki łacińskiej przykłada się je do dziąsła lub bezpośrednio umieszcza w bolącym zębie.

* * *

Dotychczasowe badania farmakologiczne i biochemiczne dotyczące Lippii dulcis wykazały jej właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne w stosunku do Salmonella typhi i Shigella flexneri, Staphylococcus aureus, Streptococcus pneumoniae, Vibrio cholerae. Mamy dziś do czynienia z epidemią otyłości i cukrzycy. Otaczają nas produkty przetworzone, z dużą zawartością cukru i sztucznych słodzików. Szacuje się, że do roku 2025 liczba chorych na cukrzycę wzroście na świecie do ponad 330 mln! Alternatywą dla coraz popularniejszych glikozydów stewiolowych byłaby więc hernandulcyna. Diabetycy i odchudzający się mieliby większy wybór wśród naturalnych, słodkich zamienników cukru. Nie wszystkim odpowiada smak glikozydów stewiolowych, może polubiliby smak ekstraktu z lipii. „Doskonały” naturalny słodzik nie istnieje, w każdym jest lekka nutka goryczy. Atutem lipii i stewii może być to, że da się je uprawiać nawet na balkonie. Lipia nie zajmuje dużo miejsca, pięknie wygląda i nie szkodzi.

mgr inż. Justyna Pelc

Mgr inż. Justyna Pelc jest doktorantką w Katedrze Fizjologii Roślin i Biochemii – na Wydziale Kształtowania Środowiska i Rolnictwa Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Jest absolwentką tej uczelni (Wydziału Nauk o Żywności i Rybactwa). Głównym przedmiotem jej zainteresowań badawczych jest obecnie zagadnienie zmniejszania toksyczności związków fluoru w glebie i w roślinie – poprzez dodawanie substancji bioaktywnych.



adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=5008