panacea.pl

:: Zielnik x. Jana Twardowskiego Herbarz kapłana-poety
Panacea Nr 2 (3), kwiecień 2003, strony: 30-31


Zielnik x. Jana Twardowskiego
Herbarz kapłana-poety

"Zielnik x. Jana Twardowskiego" to książka niezwykła. Tak niezwykła, że najprostszym sposobem na jej zrecenzowanie byłoby przepisanie jej w całości, bez zbędnych słów...

Ks. Jan Twardowski (1915 Warszawa) jest wybitnym kaznodzieją i poetą, który w ostatnich dekadach stał się znany w całym kraju, trafił też ze swymi wierszami - prostymi, sięgającymi do pierwotnej refleksji o świecie i o Bogu - do szkolnych podręczników. W czasie wojny żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, po wojnie ukończył studia polonistyczne i seminarium duchowne, w 1948 r. przyjął święcenia kapłańskie. Był rektorem kościoła sióstr wizytek w Warszawie. Wykształcenie polonistyczne i niezwykła wrażliwość sprawiły, że stworzył nowy wzór poezji religijnej, ukazującej Boga i świat nie poprzez dyskurs teologiczny, lecz poprzez najprostszą ludzką refleksję, wyrastającą z franciszkańskiego zachwytu nad światem natury.
Na "Zielnik" składa się nie tylko 17 wybranych wierszy ks. Twardowskiego ("Stwarzał", "Na wsi", "Drzewa niewierzące", "O lasach", "Tylko", "Przyjdźcie", "Serce", "Akacjo", "Świat", "Macierzanka", "Liść", "Uświęcenie", "W październiku", "Sześć pór roku", "Druga jesień", "Święty Franciszku", "O moich zielnikach") oraz miniaturki poetyckie dotyczące poszczególnych roślin (dziurawca, mięty, maliny, ruty, melisy, szałwii, kminku, jasnoty, rumianku, pokrzywy, serdecznika, róży, nagietka). W pewnym sensie współautorem znakomitej książki jest Wydawca - Bronowski Studio z Warszawy. Wydawca uzupełnił książkę fragmentami starych herbarzy: "Zielnika" Stefana Falimirza (XVI w.), "Herbarza" Marcina Siennika (XVI w.), "Herbarza polskiego" Marcina z Urzędowa (XVI w.), "Dykcyonarza roślinnego" ks. Krzysztofa Kluka (XIX w.) oraz "Przepisami do układania zielników" prof. Wilibalda Bessera (XIX w.). Do tego uraczono nas przepięknymi zdjęciami wczesnojesiennych Łazienek Królewskich w Warszawie oraz starannie wystudiowanymi zdjęciami roślin i fragmentów roślin: zawilca, pokrzywy, ostu, mniszka, dziurawca, jasnoty, pszenicy, podagrycznika, klonu, dębu, tulipanowca, trawy łąkowej, akacji, paprotki, kasztanowca, topoli i kończyny polnej.
Z zamieszczonych w "Zielniku" wierszy ks. Twardowskiego najbardziej wzrusza utwór "O moich zielnikach", nawiązujący do tytułu całego zbioru:

Mój pierwszy zielniku z chabrem na okładce
z przebiśniegami co podchodzą blisko
z różą zbyt dosłowną co wie już co potem
a właśnie to co potem milczy tak jak wszystko

Zielniku mój ostatni z zatrzymanym wrzosem
ze stokrotką co spała jak serce spokojnie
już nie mam zielników co się z nimi stało
odważniejsze ode mnie poległy na wojnie

We wstępie do książki ks. Jan Twardowski napisał: "Pamiętam stary zielnik rodzinny. Strzegło go kilka pokoleń - prababka, babcia i moja matka. Suszyły i wklejały do niego rośliny. Był przechowywany troskliwie w szufladzie starej komody z wiśniowego drzewa. Mój pierwszy nauczyciel przyrody i łaciny".
Jaka szkoda, że dziś nie mamy czasu na to, by dać naszym dzieciom takiego niezwykłego nauczyciela, który uczy miłości do natury i wrażliwości. (P.Sz.)

Stanisław Dłużewski




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=38