panacea.pl

:: Krzepiący ducha czosnek...
Panacea Nr 1 (18), styczeń - marzec 2007, strona: 35


Krzepiący ducha czosnek...

Czosnek znany był jako roślina lecznicza jeszcze w czasach przed Chrystusem. Mówi się nawet, że był „antybiotykiem starożytności”, medycznym panaceum. Jego ówczesną rolę można by też porównać do dzisiejszych preparatów energetyzujących. W czasach średniowiecza był równie popularny jako roślina lecznicza. Jego wartość doceniają także współcześni lekarze, opierając się na licznych badaniach właściwości terapeutycznych tej rośliny. Jednym słowem, czosnek wzmacnia organizm człowieka od niepamiętnych czasów.
Tytułową roślinę odnalazłem w intrygującym obrazie Jezus w domu Marty i Marii (około 1618) Diego Velazqueza (*1599 †1660). Artysta w tym okresie swej twórczości chętnie sięgał po „obraz w obrazie”. Przykładem jest prezentowane dzieło. W prawym górnym rogu pierwszego planu pojawia się jakby okno do drugiego pokoju, w którym odbywa się osobna scena. Zabieg ten przeżywał swoje apogeum w słynnym obrazie Las Meninas (Panny dworskie, 1656), gdzie pozująca do portretu para królewska odbija się w lustrze, w tylnym planie obrazu.
Powróćmy jednak do naszego dzieła, w którym odnaleźliśmy czosnek, będący dla nas motywem przewodnim w odczytaniu obrazu. Na pierwszym planie Marta wykonuje swoją powinność – przygotowuje kolację dla przybyłego Gościa, który rozmawia z jej siostrą Marią. W obu scenach pojawia się starsza kobieta, która wskazuje na Martę, lecz linia, wyznaczona przez jej palec, biegnie również ku Jezusowi. W jej twarzy widzimy surowość. Być może upomina nieco smutną i zawiedzioną Martę, która żaliła się, że musi sama przygotować posiłek, podczas gdy Maria spędza czas na rozmowie z Jezusem. Kobieta zdaje się uświadamiać Martę, że każdy ma odmienne powołanie w życiu, że należy się z tym pogodzić, zgodnie z wolą Bożą. Wskazując jednocześnie na Chrystusa, kobieta przypomina Jego słowa: Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona (Łk 10, 42). Jej obecność także na drugim planie możemy odczytać analogicznie.
W tej scenie rodzajowej widzimy też martwą naturę: moździerz, butlę z oliwą bądź winem oraz trzy białe elementy ułożone w trójkąt. Ryby – znak chrześcijaństwa, jajka – symbol życia (Zmartwychwstania) oraz czosnek jako atrybut siły ducha. U dołu czerwona papryka. Jej ostra, paląca czerwień jest bardzo sugestywna, zdaje się symbolizować męczeńską śmierć Chrystusa.
Czosnek pojawia się w Piśmie Świętym tylko raz, w Księdze Liczb, i oznacza utracone przez Izraelitów dobra materialne w Egipcie. Czosnek w Egipcie podawany był niewolnikom dla wzmocnienia i zwiększenia wydajności w pracy. W rzymskich legionach używano go dla wzmocnienia ducha oraz męstwa w boju.
Wzmocnienie ducha walki staje się bardzo wymowne w interpretacji obrazu hiszpańskiego mistrza. Życie – które jest walką pomiędzy Dobrem a Złem, Materią a Duchem – staje się także próbą. Co robić? Przygotować kolację czy zasiąść do rozmowy z Mistrzem? Jedno i drugie jest wartościowe i potrzebne światu, jeśli w centrum jest ta Osoba, na którą ostatecznie wskazuje Starsza Kobieta.


Tymoteusz Andrearczyk
Autor jest magistrem filozofii (Instytut Filozofii UAM w Poznaniu 2003) i sztuki (Wydział Malarstwa i Grafiki ASP Gdańsk 2005).




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=248