panacea.pl

:: Wypisy z Teofrasta
Panacea Nr 1 (18), styczeń - marzec 2007, strony: 32-34


Wypisy z Teofrasta

W polskich publikacjach dotyczących starożytnych autorów pism lekoznawczych zwykle jednym tchem wymienia się takie nazwiska, jak Dioskorides, Pliniusz czy Galen, natomiast rzadziej wspomina się Teofrasta. Przyjrzyjmy się uważniej temu autorowi i jego pracom naukowym, zwłaszcza tym, które dotyczą leku roślinnego.

Uczeń Arystotelesa
(łac. Theophrastus, potocznie po polsku Teofrast) urodził się około 371 r. przed Chr. w Eresos na wyspie Lesbos, zmarł w Atenach około 287 r. Rodzice dali mu imię Tyrtamos, imię Theophrastos otrzymał od Arystotelesa (Theophrastos znaczy 'boski mówca'). Był uczniem najpierw Platona, następnie uczniem i współpracownikiem Arystotelesa, po którym przejął kierownictwo Likejonu. Była to szkoła założona przez Arystotelesa w ogrodach zwanych Likejonem, od imienia patronującego tamtejszej świątyni Apollina Likejosa. Przy gimnazjonie (gr. gymnasion = szkoła) Arystoteles założył własną szkołę. W odróżnieniu od platońskiej Akademii, w której uprawiano nauki dedukcyjne, w Likejonie koncentrowano się na naukach szczegółowych (humanistycznych i przyrodoznawczych). Dodajmy przy okazji, że w języku łacińskim nazwa Likejon otrzymała formę dobrze nam znaną – Licaeum. Nie bez znaczenia dla działalności naukowej i dydaktycznej Teofrasta był jego prywatny majątek – ogród z budynkami Likejonu, zakupiony w okresie pomyślnych dla Aten rządów Demetriosa z Faleronu, wybitnego polityka i męża stanu, dobrego mówcy, filozofa i uczonego, autora wielu prac z dziedziny historii, filozofii i retoryki – ucznia i przyjaciela Teofrasta.

Uczony
Był jednym z najwszechstronniejszych uczonych starożytności. Zajmował się wszystkimi dziedzinami ówczesnej wiedzy. Był autorem 222 traktatów z zakresu filozofii, etyki, pedagogiki, logiki, psychologii, retoryki, nauki o literaturze, matematyki, astronomii, meteorologii, mineralogii, zoologii i botaniki. Niestety, większość z nich zaginęła.
W całości zachował się m.in. traktat Charaktery. Jest to zbior 30 literackich portretow, charakteryzujących typowe ludzkie wady, takie jak pochlebstwo, gadulstwo, zabobonność, plotkarstwo itp. Przełożone w XV w. na łacinę, dzieło to cieszyło się w Europie ogromną popularnością, znalazło też wielu naśladowców, z ktorych najwybitniejszym okazał się francuski satyryk i moralista Jean de la Bruyer, który w 1688 r. opublikował Les "Caracteres" de Theophraste, traduits du grec, avec les caracteres ou les moeurs de ce siecle. Dzieło przysporzyło mu wielu wrogow, ktorzy byli ludźmi wpływowymi... Na język polski Charaktery, czyli obyczaje tego wieku „podług pierwotnego tekstu” przełożył Antoni Potocki (Lwow 1911). Wśrod zaginionych prac Teofrasta były m.in. dzieła poświęcone retoryce, cytowane przez poźniejszych autorow starożytnych, greckich i rzymskich, np. dzieło Peri ekseos (O stylu), w ktorym omowił Teofrast rożne rodzaje stylu oraz ich wady i zalety.

Piętnastowieczne tłumaczenie prac botanicznych Teofrasta autorstwa Teodora Gazy
Botanik
Spośród dzieł przyrodoznawczych w całości zachowały się m. in. dwie prace botaniczne Peri fitôn aitiôn - O przyczynach roślin i Peri fitôn istorion - Historie [Opisy] roślin, a także praca mineralogiczna Peri ton lithon - O kamieniach.
Prace botaniczne Teofrasta Europa poznała dopiero w połowie XV w., dzięki ich przekładowi na łacinę, dokonanemu przez Theodora Gazę (greckiego humanistę i tłumacza dzieł Arystotelesa) na prośbę papieża Mikołaja V. Przekłady zostały ukończone w 1453 lub 1454 r. i były dedykowane papieżowi.
Pierwsze drukowane, łacińskie wydanie De historia et causis plantarum (w przekładzie Gazy) ukazało się w Treviso w 1483 r. Egzemplarz jednego z pierwszych drukowanych wydań przechowuje biblioteka krakowskiego Muzeum Farmacji.

Fizjologia roślin
składa się z 7 ksiąg, przy czym księga siódma zaginęła, ale podejmowane są próby jej rekonstrukcji. W zachowanych sześciu księgach zajmuje się Teofrast różnicami w naturze poszczególnych roślin albo grup roślin i przedstawia sposoby ich rozmnażania się, wzrost, choroby i śmierć. Księga VI mówi o naturalnych smakach i zapachach roślin.
Dokładnie struktura tego dzieła, według tłumaczenia na język polski księdza Wójtowicza, jest następująca: księga I - powstawanie roślin z nasion, rozmnażanie, wzrost, szczepienie; księga II - wpływ wody, wiatru, ciepła i gleby na pędy i owoce, ruchy liści, kwiatów i pędów; księga III - skutki agrotechniki, uprawa gleby, pielęgnowanie drzew owocowych, uprawa winorośli, palma daktylowa, rośliny ogrodowe, warzywa, nasiona zbóż; księga IV - nasiona, ich przechowywanie, kiełkowanie, zboża, rośliny strączkowe; księga V - zmiany w roślinach, choroby roślin, zabiegi ogrodnicze, śmierć roślin; księga VI - smaki i zapachy roślin, osobliwe zjawiska roślinne. Polski przekład VI księgi O zapachach można też znaleźć w Pismach filozoficznch i wybranych pismach przyrodniczych Teofrasta (przekład i opracowanie D. Gromska i J. Schnayder, Wwa 1963).

De causis plantanum
Mandragora
Przekładu na język polski dzieła De causis plantarum dokonał Jerzy Schnayder i opublikował je pod tytułem Badania nad roślinami (PAN 1961).
W księdze I Teofrast przedstawia zasadnicze różnice między roślinami, wynikające z różnej budowy poszczególnych ich części, które składają się z odmiennych części podstawowych i elementarnych. Dokonuje podziału świata roślinnego na drzewa, krzewinki i zioła. W księdze II pisze o siewie, rozmnażaniu i pielęgnowaniu roślin. Księga III prezentuje drzewa i krzewy, a księga IV rozmieszczenie roślin, zwłaszcza egzotycznych, w zależności od klimatu i gleby, wiek roślin, ich choroby oraz przyczyny zamierania. W księdze V czytamy o technologii drewna, nadającego się do obróbki. Księga VI to krzewinki, ich podział i różne gatunki. Księga VII mówi o ziołach uprawnych i dzikich. Księga VIII omawia różne gatunki zbóż, ich siew, dojrzewanie i zbiór, nawożenie, nawadnianie, choroby i konserwację ziarna. W ostatniej, IX księdze autor przedstawia rośliny lecznicze i aromatyczne, zwłaszcza egzotyczne, wonne korzenie. Omawia lecznicze działanie roślin.

Ogórek strzelający
Fitoterapeuta
Ta ostatnia księga jest dla nas najbardziej interesująca, przyjrzyjmy się kilku z niej wypisom.
IX 1. U niektórych roślin wszystkie ich części są pożyteczne, zarówno korzenie, owoce i sok, jak m.in. u zapalicznika [galban vel gałban, Ferula ferulago L. (Ferulago galbanifera Koch); galbanum, żywica galbanowa - ZB], zaś u innych korzeń i sok, jak u powoju [powój przeczyszczający Convolvulus scamonium L. - ZB], cyklamenu greckiego [korzeń gduli Cyclamen Europaeum L. - ZB], łoczydła [korzeń łoczydła (wąskolistnego) vel panaka asklepiadów Thapsia asclepium L. - ZB] i innych, oraz u mandragory [korzeń mandragory vel pokrzyku lekarskiego Atropa Mandragora L. - ZB], bo jej liść podobno dobry jest na rany, stosowany z mąką, a korzeń na różę [chodzi o rodzaj choroby - ZB], utarty i przyprawiony octem, również na podagrę, bezsenność, i do napojów miłosnych. Podają ją w winie lub w occie; wycinają z niej małe, okrągłe plasterki, jak z rzodkwi, i nanizane na sznurek zawieszają w dymie nad świeżym sokiem winorośli [zarówno Grecy, jak i Rzymianie lubili okadzać wina - ZB].[...]. Również rozmaite części rośliny leczącej wszystkie choroby [gr. pánakes; korzeń barszcza dzielnego vel barszczownika wielkiego, Radix panacis Chironi vel Radix panaces, Heracleum panaces L. – ZB] są pożyteczne, ale nie wszystkie służą do tych samych celów; więc owocu używają przeciw poronieniom i trudnościom w oddawaniu moczu, zaś soku przeciw poronieniom, drgawkom i podobnym chorobom, ponadto na uszy i na wzmocnienie głosu, korzenia zaś używa się przy porodach, chorobach kobiecych i na wzdęcia u zwierząt pociągowych [...]. Ale nasienie silniejsze jest niż korzeń. Rośnie w Syrii, a wycina się ją w porze żniwa pszenicy. 3. Korzeń cyklamenu greckiego używany jest na ropiejące wrzody i do czopków macicznych dla kobiet oraz na rany, podawany w miodzie. Sok zaś zmieszany z miodem służy do oczyszczania głowy, doprowadza do pijaństwa, jeżeli ktoś podaje go do picia, obficie zalanym winem [...]. 4. Korzenie tryskawca [ogórka oślego vel niecierpka vel ogórka strzelającego, Radix cucumeris asinini, Momordica elaterium L. - ZB] używają przeciw wyrzutom skórnym i parchom u owiec. Zaś sok uzyskany z nasienia tej rośliny daje lekarstwo przeczyszczające, zwane elaterion. Zbiera się ją w jesieni, bo wtedy jest najlepsza. 5. Liści ożanki właściwej [ziele ożanki małej vel ptaszych oczek vel ożanki prawej vel właściwej, Teucrium Chamaedrys L. - ZB] utartych w oliwie używają na złamania i rany oraz przeciw jątrzącym się ranom; owoc czyści wątrobę, dobry jest również na oczy; na biały wrzodzik na oku przykładają liście utarte w oliwie. Ma zaś [ożanka] liście podobne do dębowych [jeden z łacińskich synonimów to Herba quercifoliae - ziele o liściach podobnych do liści dębu - ZB], ale wysokość całej rośliny wynosi około piędzi [20 cm - ZB]. Posiada przyjemny zapach i smak.
To, że nie wszystkie części służą do tych samych celów, może nie jest dziwne, ale dziwniejszy jest fakt, że części tego samego korzenia wywołują już to wymioty, już to czyszczenie, jak to np. przy łoczydle i wilczomleczu bulwiastym [korzeń wymiotnicy fałszywej vel ostromlecza wymiotowego, Euphorbia Ipecacuanha L. - ZB], który też nazywają apios.
Lukrecja
XI 1. Wiele jest również roślin na wszystkie choroby skutecznych, jak wilczomlecz ogrodowy i inne. Bo na przykład rośliną leczącą wszystkie choroby (pánakes) nazywają tę, która rośnie w Syrii [...]. Są też trzy inne, tzn. roślina Cheirona, Asklepiosa i Heraklesa [chodzi o trzy postacie mitologiczne: centaura Cheirona (Chirona), który miał uczyć sztuki lekarskiej Asklepiosa, boga zdrowia i medycyny, oraz Heraklesa, najpopularniejszego z herosów - ZB] Pánakes Cheirona [Opoponax Chironium, Ferula opoponax, Pastinaca Opoponax L. - ZB] ma liść podobny do szczawiu, ale większy i twardszy, kwiat złocisty, a korzeń mały. Najbardziej lubi grunt żyzny. Używają jej przeciw padalcom, jadowitym pająkom, żmijom i innym gadom, podając ją w winie i nacierając z domieszką oliwy. Lecząc znów ukąszenie węża, stosuje się z niej okłady i daje pić w occie. Twierdzą, że dobra jest i na rany, podana w winie lub w oliwie, a w miodzie na wrzody. 2. Odmiana tej rośliny nazwana od Asklepiosa [korzeń łoczydła (wąskolistnego) vel panaka asklepiadów, Thapsia asclepium L. - ZB] ma biały i bardzo gruby korzeń, na jedną piędź długi, korę grubą i słonawego smaku. Łodyga ma kolanka na całej długości, liść jak łoczydło, tylko że szerszy; mówią, że dobrze jest ją zeskrobać i pić na ukąszenie węża w napoju zaprawionym miodem – kiedy śledziona krwią nabiegnie; znów przy bólach głowy należy go utrzeć w oliwie i głowę smarować, tak samo, gdy ktoś zapadnie na niewiadomą chorobę; także przy bólach żołądka trzeba utrzeć i pić w winie. Podobno ten liść może zapobiec nawet długotrwałym chorobom. Następnie na cieknące rany można go przykładać, zanurzając w gorącym winie, zaś przy suchych ranach można je zwilżać winem i robić okłady. 3. Odmiana pánakes nazwana od Heraklesa [opopanak vel kosztywał, Opopanax hispidum, Pastinaca opoponax L. żywica panakowa – ZB] ma liść wielki i szeroki na trzy piędzi we wszystkich kierunkach, korzeń zaś grubości palca, dwudzielny lub trójdzielny, w smaku gorzkawy, o zapachu jakby czystego kadzidła. Dobrze ją pić [...] w słodkim winie na bóle w okolicy żołądka; na rany cieknące używa się jej w stanie suchym, zaś na suche z miodem [...].
XIII 1. Różnice między korzeniami występują w ich smaku i zapachu: bo jedne są cierpkie, inne gorzkie, inne słodkie, jedne wonne, drugie mają przykry zapach. Roślina zwana grążelem żółtym [Nuphar luteum - ZB] należy do słodkich; rośnie w jeziorach i w bagnistych miejscach, na przykład w okolicy Orchomenos w Maratonie, tu i ówdzie na Krecie. Mieszkańcy Beocji nazywają ją mandonais i jedzą jej owoce. Ma wielkie liście, spoczywające na wodzie. Mówią, że wstrzymuje krwotok, jeżeli ktoś ją utrze i przyłoży ..do rany. W postaci napoju pożyteczna jest również przeciw dyzenterii. 2. Słodki jest również „korzeń scytyjski”; niektórzy nazywają go też „słodkim korzeniem” [lukrecja Glycyrrhiza glabra ('słodki korzeń') - ZB]. Rośnie w okolicach jeziora Meotis [Morza Azowskiego - ZB]; dobry jest na astmę i suchy kaszel, i w ogóle na choroby klatki piersiowej, ponadto na rany, podany w miodzie. Może również zaspokoić pragnienie, jeżeli ktoś trzyma go w ustach. Dlatego Scytowie dzięki niemu i serowi z mleka klaczy podobno mogą wytrzymać 12 dni bez napoju [...].
XVII 1. Wszystkie trucizny słabiej działają na ludzi, którzy do nich przywykli, a na innych w ogóle nie działają. Bo niektórzy, choć spożyją dużo ciemiężycy, tak że biorą całe wiązki, nie doznają żadnych skutków. Tak właśnie robił Trazjasz, podobno największy znawca korzonków. Czynią to, jak się zdaje, również niektórzy pasterze; toteż kiedy do sprzedawcy ziół, którego podziwiano za to, że spożył jeden lub dwa korzenie, przyszedł jakiś pasterz i zjadł całą wiązkę, pozbawił sławy sprzedawcę. Mówiono, że robi to codziennie, on sam i inni. 2. Zdaje się, że niektóre trucizny stają się trującymi, ponieważ nie jesteśmy do nich przyzwyczajeni, ale słuszniejsze byłoby powiedzenie, że przyzwyczajenie czyni trucizny nieszkodliwymi: bo kiedy nasz organizm przyjmie je i opanuje, przestają być truciznami [...].

Teofrast nigdy się nie ożenił. W zachowanym we fragmentach (w łacińskim przekładzie św. Hieronima) traktacie O sposobach życia odradzał małżeństwo uczonym, ponieważ zakłóca ono spokój w prowadzeniu działalności naukowej...

dr Zbigniew Bela

Dr Zbigniew Bela jest filologiem i historykiem farmacji, od 2002 r. dyrektorem Muzeum Farmacji i wykładowcą historii farmacji dla studentów Wydziału Farmaceutycznego UJ w Krakowie. Opublikował liczne artykuły z zakresu historii medycyny i farmacji.




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=247