panacea.pl

:: Powrót do źródeł
Panacea Nr 3 (24), lipiec - wrzesień 2008, strona: 25


Powrót do źródeł

Żyjemy w XXI wieku, ale wracamy chętnie do starych receptur. Dietetyczne i lecznicze zalecenia św. Hildegardy są zawsze aktualne. Sięgamy po tajemne receptury naszych babć w nadziei, że skoro kiedyś pomagały, to i teraz się przysłużą.
Moje najpiękniejsze wspomnienie z dzieciństwa to wakacje u dziadków na prawdziwej wsi polskiej. To że dziś prowadzę sklep zielarsko-medyczny, nie jest przypadkiem. Historia rodziny zatacza krąg. Kontynuuję z pasją to, co było zawsze przedmiotem zainteresowania mojej babci i mojej mamy. Zbieranie dziurawca, lipy i jagód było kiedyś w lecie codziennym zajęciem mieszkańców wsi. Zioła suszyły się na strychu, na starych firankach, pozawieszanych na specjalnych „suszarkach” lub po prostu na szarym papierze. Aromat tych ziół czuję do dziś! Napar z dziurawca miał taką głębię koloru! A lipa z miodem? Poezja! Zaangażowałam rodzinę do zbierania płatków róży. Po ususzeniu okazało się, że mamy ich prawie pół kilo. Wystarczą do kolejnego różanego sezonu. Przed nami wyprawy po kwiat bzu czarnego i kwiat bławatka. Na upały i problemy z puchnącymi nogami, napar z bławatka będzie doskonałym środkiem moczopędnym.
Ilu z nas ma dziś czas i ochotę na wyprawy za miasto w poszukiwaniu ziół? Zielarze- amatorzy będą szukali ratunku raczej w swoich przydomowych ogródkach, na działkach czy nawet w skrzynkach na balkonie. Dobrze mieć pod ręką miętę, bazylię, tymianek, rozmaryn, cząber. Ale ziół jest znacznie więcej! Ile z nich marnuje się, zamiast służyć człowiekowi, pokrzepiać i przywracać utracone zdrowie?
Wielu z nas stosuje zioła, bo zna je z dzieciństwa, bo były w domu zawsze i zawsze pomagały: na niestrawność, przeziębienie, zaparcie, problemy z zasypianiem. Przychodzi do mnie przyszła mama po imbir na nudności poranne i babcia z wnuczkiem, którego boli brzuszek, więc koperku się napije. Przychodzi mama z córeczką, która cierpi na chorobę lokomocyjną. Polecam imbirowe tabletki. Podróż będzie udana!
Wakacyjna zmiana miejsca wiąże się z zatruciami pokarmowymi, biegunką. Quecor to tabletki z kory dębu. Szybko hamuje biegunkę, dzięki dużej zawartości garbników. Gdyby się przytrafiło silne „zaparcie podróżne”, to i na to jest rada – na przykład Senefol, tabletki z liści i owoców senesu. Nerwowy nastrój potrafi zepsuć największe wakacyjne atrakcje. Szklanka naparu z melisy przed snem wyciszy układ nerwowy i pozwoli się wyspać. Można zaparzyć zioła albo, ze względu na złożony skład i synergiczne działanie, zaopatrzyć się wcześniej w najlepsze na polskim rynku Tabletki uspokajające Labofarmu.
Latem obserwuję duże zainteresowanie miętą, służącą do przygotowywania orzeźwiających napojów oraz zielem świetlika lekarskiego, którego napar likwiduje skutki nasilonego w lecie pylenia kwitnących drzew i traw. Szałwię kupują pacjenci cierpiący na hiperhydrozę, czyli nadmierną potliwość. Dużym zainteresowaniem cieszy się, jako środek przeczyszczający, liść senesu. Często poszukiwana jest również borówka czernica, czyli czarna jagoda, pomocna w biegunkach i zatruciach. Wielu z nas zastępuje w lecie wszelkie inne napoje herbatami ziołowymi, na przykład funkcjonalnymi mieszankami ziołowo- owocowymi. Bardzo dobrze gaszą pragnienie. Spośród ciekawych surowców, działających w tym kierunku, warto wymienić łuskę gryki. Uznanie w okresie upałów zyskuje biała herbata, która orzeźwia, wspomaga też koncentrację i jest polecana osobom pracującym intelektualnie – zamiast kawy, od której jest zdrowsza, a daje porównywalny efekt pobudzenia.
Sezon urlopowy sprzyja imprezom z wszechobecnym grillem. Na takie atrakcje polecam asekuracyjnie zioła ułatwiające trawienie, najlepiej w postaci herbat „trawiennych” z dominacją kopru, rumianku, melisy, mięty, anyżu, kolendry, werbeny czy kminku.
Każdy z nas, dla własnego dobra, może odkurzyć ślady stóp na drodze, którą kroczyła niegdyś św. Hildegarda czy Albert Wielki – wielcy przyrodnicy, dla których zioła były esencją życia. Każdy może stworzyć domową aptekę, w której zioła i leki ziołowe zajmą należne im miejsce.

Magdalena Badocha




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=2409