panacea.pl

:: Determinacja artysty z sosną w tle
Panacea Nr 2 (23), kwiecień - czerwiec 2008, strona: 35


Determinacja artysty z sosną w tle

Sosna zwyczajna (pospolita) Pinus silvestris to powszechnie znane drzewo. W lecznictwie stosuje się pąki sosny, młode pędy oraz korę. Wyciągi z pąków i młodych pędów wchodzą w skład preparatów o działaniu wykrztuśnym, służą także do inhalacji oraz jako leki moczopędne. Wyciągi z kory sosnowej działają ściągająco i przeciwbiegunkowo. Kiedy myślę o licznych dobrodziejstwach pochodzących od naszej sosenki, urzeka mnie skromność i pokora, które tkwią w jej nazwie. Czy rzeczywiście jest taka „zwyczajna” i „pospolita”? W malarstwie sosna jest częstym elementem pejzażu i tła w scenach rodzajowych.
Paul Cezanne (*1839 +1906), wielki artysta, wielokrotnie pracował nad studium sosny, traktując je także jako samodzielny temat. Ten francuski malarz prześcignął swą epokę, wyrósł z niej dzięki swemu geniuszowi, którego do końca życia nie był pewien! Tylko wewnętrzna determinacja, symbolizowana na płótnie przez sosnę, pozwoliła mu na poświęcenie życia malarstwu i odnalezienie własnej, samotnej drogi. Taka droga, wyszydzana często przez współczesnych, była udziałem wielu wielkich, często odrzuconych, nierozpoznanych za życia artystów. Wystarczy przypomnieć naszego Norwida, umierającego w paryskim przytułku św. Kazimierza.
Dzisiaj, po przeszło stu latach od śmierci artysty, malarstwo Cezanne’a dociera do nas jako odmiana impresjonizmu – silna, ekspresyjna, przy tym twarda jak reguły matematyczne. Na tamten czas było to malarstwo sprzeczne z naczelną zasadą piękna. Krzywe domy, zaburzone proporcje, wszystko jakoś „nie domalowane”, nabazgrane i tyle. Teraz pejzaże, martwe natury czy portrety Cezanne’a to najciekawsze i najpiękniejsze obrazy w wielu zbiorach i kolekcjach na całym świecie. Dlaczego? Ten artysta szukał prawdy. Uważał, że własne odczucia, wewnętrzne przeżycia, fascynacje jakich doznawał, malując swoje obiekty, były ważniejsze niż pozornie „obiektywne” piękno, zbudowane na skostniałych zasadach. Na podstawie wnikliwej obserwacji Cezanne dochodzi do wniosku, że symetria, jaką stosujemy w przedstawianiu przedmiotów, jest po prostu fałszem. Rzeczywiście, badając uważnie kształt przedmiotów, widzimy, że strona oświetlona dosłownie pęcznieje, rozwija się, wzbogaca mnóstwem odcieni, gdy drugą stronę cień pomniejsza, wyjaławia, czyni jednolitą. To samo dotyczy pionowego ustawienia i równowagi przedmiotów. Nie przedstawiają się one w ten sposób naszym oczom. To nasz umysł je „prostuje”. Symetria czy pion to pojęcia umowne, przyzwyczajenie intelektu. (Cezanne Henri Perruchot).
Wybrałem dla Państwa tym razem obraz Góra Świętej Wiktorii z wielką sosną, namalowany w 1887 r. (66,8 x 92,3 cm, olej na płótnie, Courtauld Institute Galleries, Londyn). Obraz Cezanne’a ukazuje nam rzeczywistość, która tętni życiem, jak u Heraklita wiecznie trwa, płynie, przeistacza się. Pola, działki, domy, drzewa, krzewy tworzą przestrzenną układankę, która wraz z odległością oziębia swój koloryt. Góra Św. Wiktorii staje się jakby arktyczną skałą, oświetloną przez słońce Prowansji. Najciekawsza wydaje się wielka sosna, której długie powyginane konary poruszają się na wietrze i sugerują ruch podobny do przesuwających się obłoków. Potrzeba silnego temperamentu i wielkiej wrażliwości, aby namalować kawałek świata, mającego w sobie tyle energii. Sosna symbolizuje determinację, siłę charakteru, co odzwierciedla osobiste przeżycia artysty i cechy jego osobowości.

Juliusz Słowacki pisał w Godzinie myśli:
Mało mówił – i tylko raz wśród dzikich sosen
Wykrzyknął z obłąkaniem; Ginę marzeń zdradą!

A Cezanne odpowiedziałby: Mija jakaś chwila świata.
Oddać jej rzeczywistość! I dla niej zapomnieć o wszystkim!

Tymoteusz Andrearczyk
www.tymek.art.pl




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=2317