panacea.pl

:: Bielactwo nabyte
Panacea Nr 1 (22), styczeń - marzec 2008, strony: 20-21


Bielactwo nabyte
Część lekarzy traktuje bielactwo jako defekt kosmetyczny, nie wymagający leczenia, bo i tak nieuleczalny...

Bielactwo nabyte
W dermatologii wyróżnia się dwa główne rodzaje bielactwa, zwanego też albinizmem: wrodzone (uogólnione i częściowe) oraz nabyte. Ważne są czynniki dziedziczne. W bielactwie wrodzonym skóra jest bardzo jasna, o zabarwieniu bladoróżowym, włosy pozbawione barwnika są białe lub biało-żółte. Brak jest również barwnika w naczyniówce i tęczówce (czerwona źrenica, różowa tęczówka). Ten rodzaj bielactwa dziedziczy się w sposób autosomalnie recesywny. Leczenie bielactwa wrodzonego jest nieskuteczne, od wczesnego dzieciństwa konieczna jest natomiast ochrona przed promieniami UV.

Trigonella foenum-graecum -
kozieradka pospolita

Bielactwo nabyte vitiligo
jest dość często występującą chorobą. Cierpi na nią około 1-2% ludzi rasy białej. Polega ona na powstawaniu obszarów odbarwionej skóry. Patogeneza bielactwa nie jest do końca poznana, sugeruje się udział czynników genetycznych, immunologicznych, zaburzeń biochemicznych, neuroendokrynnych, a także rolę infekcji wirusowych. W 30% przypadków bielactwo występuje rodzinnie. Sposób dziedziczenia vitiligo jest wielogenowy, nie do końca poznany. W obrazie klinicznym bielactwa nabytego obserwujemy częściowo odbarwione plamy na skórze, które stopniowo zupełnie tracą barwę, a następnie mogą ulegać poszerzeniu na znaczne obszary ciała. Zmiany pojawiają się z jednakową częstością u obu płci, zwykle przed ukończeniem 20 roku życia, jednak mogą pojawić się w każdym wieku. Różnego kształtu i wielkości plamy bielacze mogą występować na skórze całego ciała, przy czym szczególnie często dotyczą twarzy, szyi, powierzchni rąk i nóg. Zanik melaniny w obrębie tych wykwitów jest wynikiem niszczenia, względnie zaburzonej czynności odpowiedzialnych za jej syntezę melanocytów, przy czym rozważa się tu mechanizm autoimmunologiczny, autocytotoksyczny oraz neurogenny. Skóra pozbawiona ochronnego działania melaniny wykazuje zwiększoną wrażliwość na działanie promieni ultrafioletowych i cechuje ją wyższe ryzyko oparzenia słonecznego. Wskazane jest zabezpieczanie jej fotoprotektorami o wysokim współczynniku ochrony w zakresie UVA i UVB oraz doustne przyjmowanie beta-karotenu. Część lekarzy traktuje bielactwo jako defekt kosmetyczny, nie wymagający leczenia, bo i tak nieuleczalny... Tymczasem odbarwienia skóry często stanowią duże obciążenie psychiczne dla chorych, wyzwalając w nich niską samoocenę i poważne problemy adaptacyjne.

Leczenie
bielactwa nabytego jest bardzo zróżnicowane i dobierane indywidualnie dla każdego pacjenta, w zależności od rodzaju zmian, ich ilości i wielkości. Stosuje się odpowiednie kremy kosmetyczne; fototerapię (fotochemioterapię, PUVA); miejscowo kortykosteroidy - na małe zmiany; odbarwianie skóry zdrowej - zarezerwowane dla osób, u których bielactwo zajmuje ponad 60% powierzchni skóry; leczenie chirurgiczne - usunięcie zmian z zastosowaniem ewentualnych przeszczepów skóry. Ponieważ ogniska pozbawione są melaniny, działającej ochronnie przed wpływem UV, stałą zasadą jest ich ochrona przed promieniowaniem słonecznym za pomocą silnych preparatów z filtrami UV. Powinny być one stosowane nie tylko na miejsca odbarwione, lecz również na otaczającą zdrową skórę, w celu zapobiegania powstaniu przebarwień słonecznych. Aktywne leczenie polega na próbie repigmentacji, która z reguły zaczyna się od melanocytów, zachowanych w mieszkach włosowych. Działanie pobudzające melanogenezę (wzmagające syntezę melaniny w melanocytach) ma kwas p-aminobenzoesowy PABA, należący do grupy witamin B. PABA przywraca prawidłowe zabarwienie skóry i włosów w przebiegu bielactwa i siwienia. Występuje w znacznych ilościach: w drożdżach 9-59 ug (w formie wolnej), 6-61 ug (w formie związanej), również w innych grzybach, w spirulinie Spirulina, morszczynie Fucus, listownicy Laminaria, chlorelli Chlorella, w porostach Lichenes (np. płucnica islandzka), krasnorostach Rhodophyta, lucernie Medicago, kozieradce pospolitej Trigonella foenum-graecum. W trakcie badań nad potencjalnymi czynnikami roślinnymi, pobudzającymi namnażanie melanocytów w skórze, stwierdzono, że wyciąg z owoców pieprzu czarnego Piper nigrum wykazuje zdolność pobudzania aktywności hodowli mysich melanocytów. Okazało się, że wodny wyciąg z owoców omawianej rośliny w stężeniu 0,1 mg/ml powodował blisko 300% wzrost namnażania się mysich melanocytów linii melan- a w ciągu 8 dni. Również piperyna, główny alkaloid występujący w owocach P. nigrum, wykazywała dużą aktywność pobudzania rozwoju melanocytów. Badania dają podstawę do przypuszczeń, że zarówno wyciągi z owoców pieprzu czarnego, jak i sama piperyna, znajdą zastosowanie do stymulowania rozwoju ludzkich melanocytów, stając się lekami pomocnymi w terapii bielactwa. W ostatnich latach dużą popularność w leczeniu bielactwa zdobyła indyjska roślina

Psoralea corylifolia - babći

babći Psoralea corylifolia
Babći jest pospolitą rośliną o niebieskawo-purpurowych kwiatach, występującą na obszarze Indii, Pakistanu, Iranu, Sri Lanki, Chin. Surowcem leczniczym rośliny są nasiona, w których obecny jest olejek eteryczny. Medycyna ajurwedyjska zaleca babći jako skuteczny lek na bielactwo. Przeprowadzone badania naukowe potwierdziły jej właściwości lecznicze. Przypisuje się jej ponadto działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe, gojące rany i odmładzające skórę, włosy, paznokcie. Z Psoralea corylifolia wyizolowano szereg związków czynnych, najważniejszym z nich, występującym w olejku eterycznym, jest furanokumaryna - psoralen. Nasiona stosuje się zewnętrznie, w postaci papki, do przykładania na odbarwione miejsca na skórze, w połączeniu z naświetlaniem promieniami słonecznymi. Wygodniejszą w zastosowaniu postacią leku jest olej. Olej do wcierania sporządza się przez wymieszanie sproszkowanych nasion babći z olejem sezamowym lub oliwą z oliwek. Psoralea corylifolia można stosować na dwa sposoby: zewnętrznie i wewnętrznie lub łączyć oba razem. Widoczne efekty pojawiają się zwykle już po kilku dniach leczenia. Białe plamy stopniowo stają się różowe lub czerwone, aż w końcu skóra odzyskuje swoją właściwą barwę. Działanie lecznicze roślina zawdzięcza olejkowi eterycznemu, obecnemu w nasionach. Wcierany w skórę pobudza ją, wywołując zaczerwienienie. Zjawisko to następuje w wyniku rozszerzenia naczyń włosowatych. Skóra jest lepiej odżywiona, a pobudzane komórki naskórka, melanoblasty, zaczynają wytwarzać pigment. Nasiona przyjmowane wewnętrznie pobudzają czynność błony śluzowej jelit. Powoduje to zwiększenie wchłaniania aminokwasów, z których powstaje pigment.

Piper nigrum - pieprz czarny

dr n. farm. Bozena Kowalczyk
Śląski Uniwersytet Medyczny, Katedra i Zakład Botaniki Farmaceutycznej i Zielarstwa w Sosnowcu

Dr n. farm. Bozena Kowalczyk ukończyła studia na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska. Tam też uzyskała stopień doktora nauk farmaceutycznych (specjalność: botanika farmaceutyczna). Pracuje na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, w Katedrze i Zakładzie Botaniki Farmaceutycznej i Zielarstwa w Sosnowcu. Zainteresowania zawodowe: rośliny lecznicze, rośliny kosmetyczne, rozmieszczenie roślin leczniczych w makroregionie Polski południowej.



adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=2208