panacea.pl

:: Tajemnicza jemioła
Panacea Nr 1 (14), styczeń - marzec 2006, strona: 5


Tajemnicza jemioła

Od druidów i złotej rózgi Eneasza do bożonarodzeniowego drzewka

Od zamierzchłych czasów wiadomo, że jemioła Viscum jest obdarzona swoistym urokiem i otoczona jest wielką estymą. Znały ją liczne ludy zamieszkujące Europę, Azję północną, aż po Japonię, gdzie jemioła występuje na jabłoniach, gruszach, śliwach, wiśniach, topolach, brzozach, lipach, wierzbach, a także na jodłach i sosnach oraz, niezwykle rzadko, na dębach. Jednym słowem, na najpopularniejszych drzewach. Jemioła jest rozsiewana przez ptaki wróblowate, szczególnie przez jemiołuszki Bombyctila garrulus, które żywią się jej lepkimi jagodami. Wydalane przez ptaki drobne pesteczki przylepiają się do gałęzi drzewa, wykształcają kiełek, który przebija korę gałęzi, zagłębia się i wrasta w tkankę żywiciela, czerpiąc z niego soki odżywcze. Jest więc jemioła półpasożytem.
Gdy jesienią opadną liście z drzew, dostrzega się łatwo krzewiaste gałązki jemioły o korze żółtawej, połyskujące złociście w słońcu. To niezwykły widok o tej porze roku. Odporność jemioły na zimno i nie opadające zielone liście od wieków fascynowały ludzi. Uznano, że jemioła jest „drzewem żywota” i widomym symbolem życiodajnej siły słońca, pobudzającej do życia wszystko na ziemi.
Szczególne znaczenie kultowe miała jemioła u plemion celtyckich, zwanych przez Rzymian Gallami. Chociaż mieli własnych bogów – Belenusa, Taranisa i Eponę – to w świętych gajach oddawali najwyższą cześć dębom i jemiole. Pliniusz Starszy (*23 †79 po Chr.) podaje w swoim dziele następujący opis obrzędów kapłanów celtyckich, zwanych druidami: Nie można pominąć uwielbienia Gallów dla jemioły. Ich kapłani nie mają nic świętszego nad jemiołę i drzewo, na którym rośnie, jeżeli jest nim dąb. Żaden obrządek bez listowia dębowego obejść się u nich nie może, właśnie dlatego nazywają się z grecka druidami [dąb po grecku drys]. Jemiołę rosnącą na dębie uważa się za dar niebios, gdyż niezmiernie rzadko spotyka się ją na tym drzewie. Zbiera się jemiołę bardzo uroczyście dnia szóstego po nowiu, gdy księżyc, nie będąc jeszcze w środku swego biegu, jest już w całej swej sile. Gdy przygotują według obrządku ofiary i ucztę pod drzewami, podprowadzają tam dwa białe byki. Ubrany w białe szaty kapłan wstępuje na drzewo, ścina jemiołę złotym sierpem i spuszcza na białą płachtę, po czym składa ofiarę ze zwierząt, błagając bóstwo, aby pobłogosławiło dar tym, którym już go udzieliło. Wierzą oni, że napój przyrządzony z jemioły upładnia płonne zwierzęta i jest skutecznym sposobem na wszelkie trucizny.
Wergiliusz (*70 †19 przed Chr.) w eposie Eneida opisuje przygody Eneasza, dzielnego obrońcy Troi, który wydostał się z płonącego miasta i rozpoczął długą wędrówkę, pełną niezwykłych przygód. Gdy Eneasz chciał dotrzeć do piekła, to musiał się zaopatrzyć w „złotą rózgę”, mającą magiczne właściwości. Rózgą były żołtozłociste gałązki jemioły, którą znalazł w zimowym lesie, wysoko na drzewie.
Teofrast (*372 †287 przed Chr.) został uznany za „ojca botaniki”, ponieważ napisał dwa fundamentalne dzieła, w których przedstawia również jemiołę i pokrewny jej gązewnik Loranthus europaeus, przy czym mistrz zauważa, że jemioła zachowuje swoje liście w zimie, gdy gązewnik je traci. Przytoczył też liczne zastosowania jemioły, czerpiąc z dawnych źródeł starogreckich i z przekazów ludowych.
W bliższych nam czasach pamięć o jemiole nie zaginęła. W słynnej powieści Charlesa Dickensa Klub Pickwicka autor przedstawia mieszczańskie obyczaje angielskie i zachowany ciekawy obyczaj z jemiołą w okresie Bożego Narodzenia. Gdy Pan Pickwick pocałował czule starszą damę, stał wtedy pod zawieszonym jemiołowym krzewem i niezmiernie zadowolony patrzył na wszystko, co się wkoło niego dzieje. Nagle młoda dama z czarnymi oczami i wydatnym biustem, poszeptawszy coś z innymi młodymi, rzuciła się ochoczo na pana Pickwicka, zarzuciła mu ręce na szyję i pocałowała go w lewy policzek. Nim się pan Pickwick opamiętał, co się właściwie dzieje, otoczyła go cała grupa pięknych kobiet i wszystkie zaczęły go całować. Było bardzo zabawne widzieć, jak pan Pickwick, stojąc w środku grupy, to tu to ówdzie był pociągany, całowany w brodę, nos, policzki - było zabawne słyszeć grzmiące śmiechy.
Klub Pickwika został wydany w Polsce w roku 1870, co niewątpliwie przyczyniło się do spopularyzowania w naszym kraju jakże uroczej i ochoczo akceptowanej przez obie strony wymiany pocałunków pod złocistą jemiołą...
Oto najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie źródła staroceltyckiego kultu jemioły, przeniesionego do Polski. Nie zapominajmy o nim.

Jemioła i choinka. U ludów germańskich, jeszcze w okresie pogańskim, był zwyczaj wieszania gałązek jodły, świerka lub jemioły u sufitu pomieszczeń mieszkalnych, podczas zimowego przesilenia nocy i dnia. Zielone gałązki oznaczały zwycięstwo życia nad zimowym obumieraniem, dnia nad nocą, światła nad ciemnością. Chrześcijanie przyjęli te stare zwyczaje w okresie Bożego Narodzenia (stąd późniejsza choinka), widząc w zielonych gałązkach figurę Chrystusa - rajskiego drzewa żywota dla człowieka. Jest jemioła symbolem odrodzenia i radości towarzyszącej okresowi Bożego Narodzenia.

doc. dr hab. Aleksander Ożarowski




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=168