Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 4
Artykuły > Sztuka > Banał i tajemnica

Panacea Nr 2 (43), kwiecień - czerwiec 2013 strona: 35

Banał i tajemnica

Jedzący groch to jedno z najbardziej realistycznych przedstawień w malarstwie. Georges de la Tour (*1593 †1652) stworzył je w latach 1622-25. Autor był znanym przedstawicielem francuskiego baroku, zmarł przedwcześnie na skutek epidemii. Także jego dzieła jakby zamarły na kilka wieków. Został na nowo odkryty i doceniony jako fascynujący twórca dopiero na początku XX wieku.
De la Tour pochodził z rodziny rzemieślników z Lotaryngii. Być może to pochodzenie sprawiło, że w jego dziełach jest tak sugestywny realizm. Nie tylko realizm, także naturalizm, który odznacza się szczególną przenikliwością w obserwowaniu tego, co obiektywne, niezależne od osobniczego oglądu, ale również tego, co stanowi o fenomenie obserwowanego obiektu. Mam tu na myśli swoiste cechy, które towarzyszą obiektom, tak zwane akcydensy – pojęcie wywiedzione z filozofii Arystotelesowskiej. Bez tych swoistych akcydensów obiekt w malarstwie byłby tym samym obiektem, ale nie takim samym, bo nie swoistym… U de la Toura ta swoistość i niepowtarzalność jest szczególnie dostrzegalna. Jabłko jest soczyste po delaturowsku, słońce razi i ogrzewa w sposób swoisty dla tej twórczości. To jego słońce, jego jabłko…
W obrazie Jedzący groch młody wówczas mistrz dotyka współodczuwająco problematyki starości, biedy, samotności, ciążącego uzależnienia od codziennych potrzeb fizjologicznych starego człowieka. Stara kobieta i stary mężczyzna w obrazie łapczywie rzucili się do pożywienia. Widać, że są bardzo głodni. O niczym nie rozmawiają, całkowicie zajęci miskami z grochem. Mężczyzna razem z miską trzyma kostur – jakby dla podkreślenia, że jest nieodłącznym atrybutem jego starości. Kobieta spogląda na nas, lecz nie widać w tym spojrzeniu zaciekawienia, raczej spokojną obojętność na wszystko, co wokoło się dzieje. Tylko jedzenie jest istotne, ono pozwala żyć, trwać.
Te przyziemne czynności nabierają u de la Toura głębi metafizycznej. Ocieramy się o egzystencjalny banał i zarazem o tajemnicę życia. Oto człowiek i jego starcza codzienność. Ze wszystkich potrzeb ta miska grochu i pragnienie najedzenia się wydają się najważniejsze. Mistrz wywodzący się z wielopokoleniowej rodziny piekarzy, ze szczególnym darem obserwacji tego, co umyka innym, zdaje się pytać nas: - Na czym najbardziej w życiu by wam zależało po kilku dniach bez jedzenia? Oto nasze wojowanie, oto byt nasz podniebny, mówiąc słowami polskiego prekursora baroku, Mikołaja Sępa- Szarzyńskiego. Oto nasze człowieczeństwo: głód, senność, zmęczenie, choroba. Wielki artysta zauważa w zwykłej czynności jedzenia coś, co wzrusza i jest to wzruszenie podobne do tego, które wywołuje obraz Nowonarodzonego w nędznej stajence. Kruchość życia i jego pozorna brzydota, w której jest piękno fascynującej prawdy, ciągle na nowo odkrywanej przez każdego z nas.
Malarz osiąga w obrazie delikatność materii, mimo iż tak ciężkie jest samo w sobie życie pary starych ludzi. Im dłużej patrzę na ten obraz, tym silniej urzeka mnie swą ponadczasowością i przenikliwą prawdą o ludzkiej, egzystencji. Pozarajskiej…
Ale bieda i smutek starości, wbrew pozorom, nie stanowią dominanty w tym obrazie. To także, a może przede wszystkim, radość z daru życia, które trwa, z daru Bożego pożywienia. Starzy ludzie nie tylko jedzą, ale i na swój sposób adorują ten dar Boży i lek z Bożej apteki. Prowadzone są badania, które wykazują, że ziarna grochu zwyczajnego mogą pomagać zwalczać nadciśnienie i przewlekłą chorobę nerek.

 

Tymoteusz Andrearczyk
www.tymek.art.pl



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Kora dębu i dęb...
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.