Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 7
Artykuły > Człowiek i natura > Jan Paweł II - Miłośnik przyrody i turystyki

Panacea Nr 2 (35), kwiecień - czerwiec 2011 strony: 28-31

Jan Paweł II
miłośnik przyrody i turystyki

Chyba każdy z nas spotkał się z bł. Janem Pawłem II podczas Jego pielgrzymek do Ojczyzny lub w Rzymie, lub poprzez media transmitujące papieskie Msze św. i audiencje. Niektórzy mieli szczęście spotkać się osobiście, dotknąć ręki Ojca Świętego, pozdrowić. Każdy z nas zachował wiele refleksji z tych spotkań. Na bogactwo i różnorodność tych reminiscencji wskazują wypowiedzi-świadectwa w licznych tego roku publikacjach, związanych z beatyfikacją Sługi Bożego. W tym artykule chcę skupić się na wątku, który rzadziej znajdował się w centrum uwagi obserwatorów pontyfikatu Jana Pawła II, aczkolwiek był zauważalny. Sprawozdawcy chętnie pokazywali papieża – przy nadarzających się okazjach – jako turystę, na łonie przyrody, wśród ukochanych gór. Nie zawsze jednak dostrzegali, że te „wycieczki” były dla papieża przede wszystkim okazją do głębokich refleksji teologicznych i antropologicznych. Chcę przypomnieć te migawki z życia Jana Pawła II, kiedy znajdował okienko w napiętym pasterską pracą czasie, by stanąć bliżej Bożej natury. Jeszcze bardziej chciałbym przypomnieć oryginalne przesłanie, które zrodziło się w żywym kontakcie z przyrodą.

Fascynacje całego życia
Karol Wojtyła był od młodych lat miłośnikiem przyrody. Lubił wędrówki górskie i kajakowe. Jeździł na nartach, ale nie dla sportu. Kochał przyrodę, spotykał się z nią i podziwiał jej piękno. Ta pasja pozostała w nim do ostatnich dni. Ta szczególna fascynacja została szybko zauważona przez reporterów i dziennikarzy. Papież wyruszył w góry! To się dotychczas raczej nie zdarzało. Biała sutanna na tle skalnej ścieżki, lodowiec, śnieg i oczywiście, służby ubezpieczające pobyt...
Był tak jak każdy z nas – człowiekiem poszukującym prawdy i piękna. Potrzebował wytchnienia wśród codziennych, obciążających, odpowiedzialnych zajęć. Uważny widz – wpatrujący się w twarz Jana Pawła II, kiedy stanął on na przykład wśród Tatr, a oczy i myśl biegły gdzieś w dal, zanurzając się w malowniczym krajobrazie – dostrzegał coś więcej niż tylko przyjemność oglądania pięknej przyrody. Wyraz twarzy mówił o głębokiej zadumie, o podziwie dla Bożego dzieła, o radości obcowania z nim. Czuło się, że owo wpatrywanie się w dal nie było spojrzeniem przypadkowego widza.
Żywy kontakt z naturą inspirował potem Jana Pawła II do wypowiadania myśli uniwersalnych, dotyczących religii i formacji człowieka, do zdań o teologicznej i filozoficznej wadze. Nawet gdy były to pogodne i pełne humoru słowa, czuło się w nich coś więcej niż tylko słowa. W te wypowiedzi wplatały się osobiste przemyślenia i wynurzenia. Stąd brał się ich szczególny autentyzm, który nas wzruszał. Oto człowiek, którego osobista pasja splotła się w całość z głęboką refleksją i przesłaniem, które chciał przekazać innym, dzieląc się tym, co sam przeżywał. Kiedy mówimy o przyrodzie i jej pięknie, to w naturalny sposób kojarzy się nam ona z obszarem odpoczynku, turystyki. Na przyrodę składa się wiele elementów: życie zwierząt, roślin, ale też krajobrazy, lasy, góry, pola i rzeki. Będę się więc odnosił do odpoczynku i turystyki Jana Pawła II. Tak też splatają się one w Jego refleksjach. Większa część papieskich wypowiedzi o przyrodzie została sformułowana w żywy, spontaniczny sposób, gdy przebywał on na wypoczynku lub gdy przywoływał wspomnienia z dawniejszych wędrówek.
Niełatwo było zebrać materiał do tego tematu, gdyż Jan Paweł II nie pozostawił obszernych, zwartych wypowiedzi, które w systematyczny sposób prezentowałyby Jego myśl w tym obszarze. Kilkanaście wystąpień Ojca Świętego skupiało się bezpośrednio na temacie przyrody. Wiele refleksji wplatał jednak „okazyjnie” w swoje przemówienia.

Osobiste przeżycia a nauczanie
Rzeczą szczególnie interesującą byłyby osobiste przeżycia Jana Pawła II w jego kontaktach z przyrodą. To jednak trudne do uchwycenia. Każdy człowiek ma przecież prawo do intymności. Także papież. Czy są to momenty samotności, czy przebywania w niewielkim gronie przyjaciół, podczas których dochodzi do osobistych zwierzeń. Nikt nie ma prawa domagać się od drugiego człowieka, by ujawniał wszystko to, co dzieje się w jego wnętrzu. Także i my musimy się zgodzić, że nie wszystkie przeżycia Jana Pawła II staną się dla nas dostępne. Nie wszystko da się opowiedzieć słowami, a tym bardziej przelać na papier.
Kilka papieskich wypowiedzi każe się domyślać tych bardzo osobistych doznań w kontakcie z przyrodą, zwłaszcza górską. Podczas pierwszych odwiedzin w Nowym Targu (1979) Jan Paweł II już w pierwszych słowach swojej homilii wyznał to, co z pewnością tkwiło w nim głęboko: w tej mojej pielgrzymce po Polsce dane mi jest dzisiaj zbliżyć się do gór. To nie było tylko stwierdzenie prostego faktu. Bliskość gór i górskiej przyrody uznał bowiem za szczególny dar. W dalszej części przemówienia, przywołując w pamięci górskie wspinaczki i zjazdy na nartach w tych okolicach, wypowiedział znamienne słowa: Ej, łza się kręci…[1] .
Wiele lat później, niemal w tym samym miejscu, Jan Paweł II powtórzył kilkakrotnie słowa: Chodź na Turbacz…[2]. W prostym zawołaniu zawarł wiele wspomnień i doświadczeń z wędrówek po jego „domowych” górach, w których spędził wiele chwil na wypoczynku, ale i na poważnych rozmowach ze studentami z duszpasterstwa akademickiego oraz z przyjaciółmi. Wsłuchując się w kilka innych zdań, wplecionych jakby przypadkowo i na marginesie ważnych wypowiedzi, można domyślać się całego ładunku doznań zachowanych w pamięci. Spoglądając ze wzgórza Kaplicówki, nieopodal Skoczowa, ku Beskidowi Śląskiemu, wypowiedział papież swoje pragnienie, by częściej być bliżej gór. A kilka godzin później, w Bielsku-Białej (1995), wspominał te góry, które nieraz przemierzał w pieszych wędrówkach, imiennie przywołując szczyty Szyndzielni i Magurki. Nuty osobistych przeżyć brzmiały z pewnością w słynnej staro-sądeckiej powtórce z geografii (1999), w której dokładnie opisywał okoliczne szlaki. Nawiązał do ważnych dla niego doświadczeń: spotkań z ludźmi, bliskiego mu ruchu oazowego, który wśród tych gór znalazł swoje gniazdo.
Na bardzo silne związki z górami i mieszkającymi tam ludźmi wskazują inne słowa Jana Pawła II: Te góry i to miasto są mi dobrze znane z dawnych lat. Wędrowałem tędy wielokrotnie albo w stronę Bieszczad, albo też w kierunku przeciwnym, od Bieszczad, poprzez Beskid Niski, aż do Krynicy. Mogłem też poznać tutejszych ludzi, uprzejmych i gościnnych, chociaż czasem trochę zdziwionych gromadą młodzieży wędrującej z ciężkimi plecakami po górach. Cieszę się, że mogłem jeszcze tu powrócić i właśnie tu, pod Cergową… (Dukla 1997). Proste wspomnienie, a ileż uczucia! Zachowane w pamięci przez kilkadziesiąt lat. Papież wspomina znów nie tylko góry, tamtejszą przyrodę, ale i zamieszkałych pośród niej ludzi. Nie da się oddzielić człowieka od jego naturalnego otoczenia. Papież był przekonany, że właśnie to otoczenie formuje człowieka. Wychowują go przyroda, góry, lasy i pola. Wychowują zarówno stałych mieszkańców, jak i turystów.

Turystyka i formowanie człowieka
W papieskich wypowiedziach o przyrodzie znajdujemy aspekty katechetyczno-pouczające. Papież to pierwszy duszpasterz Kościoła. Czuł się zobowiązany kierować słowa zachęty i pouczenia do różnych grup, także do turystów. Kontakt z przyrodą staje się dla człowieka okazją do przemyśleń istotnych prawd i problemów życia. Jest doskonałą okolicznością do rozwinięcia katechezy dotyczącej podstawowych prawd wiary i moralnego postępowania. Obrazy i znaki, które człowiek odkrywa w otaczającym go świecie, pomagają mu w głębszym zrozumieniu, doświadczeniu wielu fundamentalnych prawd dotyczących człowieka i otaczającego świata. Otwiera się sposobność do zmiany postaw, rodzą się impulsy do pracy nad sobą, naprawy relacji społecznych, innego spojrzenia na środowisko, a wreszcie do ożywienia wiary. Papież wielokrotnie zachęcał do turystyki twórczej i inteligentnej, gdzie kontakt z przyrodą przyczyni się do poszerzenia świadomości i do odnowy człowieka.
Według Jana Pawła II, czas turystyki i bezpośredniego obcowania z przyrodą, zwłaszcza górską, otwiera szansę wielostronnej formacji oraz integralnego rozwoju ludzkiej osoby: wzmocnienia ciała, pokrzepienia duszy, poszerzenia ludzkiego ducha. Papież będzie często dziękował za piękną przyrodę, która uszlachetnia człowieka.
Konfrontacja z trudnościami przyrody wymaga przygotowania fizycznego, a wędrowanie rozwija cielesną sprawność. Rozwój cywilizacyjnych ułatwień sprawia, iż człowiek staje się coraz bardziej wygodny i niezdolny do wysiłku. Zasiedziały tryb życia powoduje niesprawność fizyczną, schorzenia i choroby cywilizacyjne. Papież miał stale świadomość, że fizyczne trudy pontyfikatu wymagają regularnego odpoczynku. Mimo natłoku obowiązków, starał się, na ile tylko było to możliwe, o własny urlop. W jednym ze swych przemówień, w alpejskiej dolinie Ayas, wyrażał wdzięczność za ofiarowaną mu możliwość przeżycia chwil odpoczynku tak przyjemnego i tak potrzebnego ze względu na pracę, która go czeka [3].
Życie jest darem Bożym. Cały swój pontyfikat Jan Paweł II poświęcił obronie życia. Syntezą jego nauczania w tym względzie stała się encyklika Evangelum vitae. Jednym z wyrazów troski o życie jest dbałość o zdrowie i prężność ciała. Kontakt z przyrodą jest jedną z dróg rekreacji, czyli odzyskiwania sił nadszarpniętych przez pracę, i dbałości o zdrowie. Można zatem widzieć ją w perspektywie troski o życie. Jednak wypoczynek wśród natury jest, w przekonaniu papieża, czymś więcej niż tylko prostą regeneracją fizycznej energii. Przemawiając w Pieve di Cadore i wyjaśniając sens odpoczynku, Jan Paweł II mówił o odzyskiwaniu przez człowieka duchowych sił [4]. Podczas przywołanego przemówienia w Nowym Targu, wspominając swe własne turystyczne przeżycia i nawiązując do nauczania św. Pawła (Ef 4, 13 i nast.), wskazywał, iż odpoczynek jest drogą swoistego nowego poczynania w ludzkim duchu [5].
Dbałość o fizyczne zdrowie i prężność ciała poprzez turystykę łączy się ściśle z troską o zdrowie moralne [6]. Turystyczne wędrówki przypominają drogę ludzkich wyborów. Kontakt z przyrodą dostarcza wędrującym wielu okazji do wysiłków. Doświadcza duchowo człowieka. Wymaga od niego odwagi. Przezwyciężanie słabości hartuje ducha i kształtuje ludzki charakter [7]. Cechy te są niezbędne człowiekowi na drogach jego ludzkich wyborów. Pójście ścieżką Ewangelii również wymaga hartu ducha i odwagi. Toteż górskie wędrówki są szkołą wspomagającą proces nieustannego chrześcijańskiego nawrócenia. Przywołując postać turysty bł. Piotra Jerzego Frasattiego – patrona studentów i ludzi gór – papież mówił o swoistej ascezie turystyki.
Dla Pier Giorgia każda górska wspinaczka była etapem jego drogi ascetycznej i duchowej. Doprowadziła go na wyżyny świętości. Świętość jest owym ciągłym wznoszeniem się (w górę serca) bliżej doskonałości Boga [8].
W papieskim wyrażeniu poczynanie w ludzkim duchu można widzieć z jednej strony wspomniane wysiłki ku przezwyciężaniu w sobie zła i zdobywaniu świętości; z drugiej, dążenie do poszukiwania głębszego sensu życia. Przebywanie człowieka wśród piękna i spokoju gór sprzyja zagłębianiu się we własne wnętrze. Turystyka jako forma drogi wyprowadza człowieka „na zewnątrz” dnia powszedniego. Papież mówił, że dzięki temu odejściu od codziennych zajęć i milczeniu, człowiek ma okazję odkrywać najgłębsze korzenie swej egzystencji oraz w pełniejszy sposób poznawać samego siebie: spojrzeć innymi oczyma na własne życie i życie innych. Tu odkrywa on kontemplatywny wymiar swojego życia[9]. Jan Paweł II podkreślał mocno, iż człowiek nie jest stworzony wyłącznie do zewnętrznych aktywności, ale także do zagłębiania się w to, co wewnętrzne. Ów kierunek „ku wewnątrz” pozwala poznać pełną prawdę o sobie. Posuwanie się tą drogą zapewnia rozwój jego człowieczeństwa [10].
W warunkach sprzyjających kontemplacji, wśród piękna górskiej przyrody, duchowo skoncentrowany człowiek idzie tą sama duchową drogą, którą szła Maryja, udająca się w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy, by tam wypowiedzieć wspaniały Magnificat. Zawiera się w nim streszczenie sensu życia Bożej Matki na tle historii zbawienia (Łk 1, 39). Podobnie przed turystą otwiera się szansa dostrzeżenia głębi swej egzystencji w perspektywie wiecznego celu. To sprawia, że człowiek może także ożywić w sobie poczucie własnej godności i wielkości. Górskie wyżyny mówią o głębi ludzkiej istoty, która jest inna od wszystkich stworzeń, bo ukształtowana na Boży obraz. Piękno kontemplowane podczas wędrówek pozwala nie tylko doskonalej poznać sens otaczającego nas stworzenia, ale lepiej pojąć samego człowieka. Trzeba jednak nauczyć się owego twórczego obcowania z przyrodą podczas górskich wędrówek. Turysta musi się zdobyć na duchowy wysiłek, by nabyć tę umiejętność.
Odpoczynek wśród pięknej górskiej przyrody nie jest odejściem w próżnię i pustkę. Ma charakter kreatywny. Jest on oderwaniem od tego, co wyobraża ewangeliczna Marta i zmierzaniem do lepszej cząstki, którą wybrała Maria (Łk 10, 38-42). Pierwsza wypełniała swe życie wyłącznie pracą. Druga siadła u nóg Pana, słuchając Jego słów. Turystyka nie jest zatem, jak chciałoby wielu, ucieczką od obowiązków, ale odchodzeniem na jakiś czas od codziennych obciążeń, by skierować się ku głębszym wartościom. Dzięki temu człowiek powróci do swych codziennych zadań z nową energią i będzie mógł na nowo spojrzeć w codzienność.

ks. prof. dr hab. Maciej Ostrowski

Ks. prof. dr hab. Maciej Ostrowski – doktor habilitowany teologii pastoralnej, kapłan archidiecezji krakowskiej. Studiował w Krakowie i w Monachium. Wykłada teologię pastoralną na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II (dawniej Papieska Akademia Teologiczna) w Krakowie i w Instytucie Teologicznym w Bielsku-Białej. Przewodniczący Sekcji Pastoralistów Polskich, konsultor Komisji Duszpasterstwa Ogólnego Episkopatu Polski, konsultor Rady Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Migracji, Turystyki i Pielgrzymek, przewodniczący Rady Instytutu im. ks. F. Blachnickiego, przewodniczący Komisji Teologiczno-Programowej Ruchu Światło-Życie, diecezjalny duszpasterz turystów.

Przypisy:
1. Siłą Polaków osobisty związek z ziemią. Homilia w Nowym Targu, 8 czerwca 1979. Cytat za: Jan Paweł II na ziemi polskiej, Watykan 1979, ss. 211-16.
2. Dar różańcowej modlitwy. Przemówienie w Ludźmierzu, 7 czerwca 1997. Cytat za: „L’Osservatore Romano”, numer specjalny 31 maja-10 czerwca 1997, ss. 77-78.
3. Stella Alpium. Przemówienie w Val d’Ayas, 15 lipca 1990. Cytat za: „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie, 11(1990)7-8, ss. 27 i 30.
4. Duchowy sens odpoczynku. Przemówienie podczas Anioł Pański w Pieve di Cadore, 21 lipca 1996. Cytat za: „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie, 17(1996)9, s. 53.
5. Siłą Polaków osobisty związek z ziemią, op. cit., ss. 211-16.
6. Poświęcenie sztandaru stowarzyszenia narciarzy. Przemówienie w Sion, 17 czerwca 1984. Por. „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie, 4(1983)5-6, ss. 4-5.
7. Wyruszacie w drogę z Maryją, idźcie razem z Nią. Przemówienie podczas Anioł Pański w Demegge, 30 sierpnia 1992. Cytat za: „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie, 13(1992)10, ss. 30-31.
8. Błogosławiony Pier Giorgio Frasatti. Przemówienie podczas Anioł Pański. Watykan, 20 maja 1990. Cytat za: Anioł Pański z Papieżem Janem Pawłem II, Watykan 1992, s. 204.
9. Turystyka w służbie pokoju i dialogu między cywilizacjami. Orędzie na XXII Światowy Dzień Turystyki 2001. Cytat za: „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie, 22(2002)9, ss. 4-6.
10. Die Werte des Tourismus und der Freizeit. Przemówienie do uczestników III Światowego Kongresu Duszpasterstwa Turystycznego. Cytat za: „Pastoral- Information”, Bonn 1985, ss. 52-53.
11. Wyruszacie w drogę z Maryją, idźcie razem z Nią, por. przyp. 7.
12. Troska o przyrodę. Przemówienie podczas Anioł Pański w Santo Stefano di Cadore, 11 lipca 1993. Cytat za: „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie, 14(1993)10, ss. 60-61.
13. Czas wypoczynku, czasem spotkania z Bogiem. Przemówienie podczas Anioł Pański. Castel Gandolfo, 20 lipca 1980. Por.: Anioł Pański z Papieżem, Watykan 1982, ss. 252-53.



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Kora dębu i dęb...
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.