Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 2
Artykuły > Tradycja > Podniebny zielnik

Panacea Nr 4 (33), październik - grudzień 2010 strony: 30-31

Podniebny zielnik
Roślinna zagadka malowideł sklepiennych kościoła św. Michała w Bambergu

Klasztor benedyktyński i kościół pw. św. Michała w Bambergu powstały w XI w., w czasach biskupa Eberharda. Jednak nowa świątynia i konwent zostały wkrótce zniszczone przez działania wojenne. Zostały odbudowane przez biskupa Ottona – tego samego, który zaznaczył się w historii Polski jako misjonarz i apostoł Pomorza Zachodniego. Co ważne, biskup został złożony po śmierci w swoim kościele. Upamiętnia to płyta nagrobna z XIII w. i tumba z roku 1440. Wkrótce do jego grobu zaczęli pielgrzymować wierni, w nadziei otrzymania wielu łask, umarł bowiem w opinii świętości.

Jak donoszą kroniki miasta Bambergu i akta klasztorne, 27 kwietnia 1610 r. o 10 przed południem wybuchł ogromny pożar, który strawił cały kościół. Ocalała tylko tumba św. Ottona i płyta z jego wizerunkiem. Płomienie nie dawały się ugasić tak długo, dopóki ówczesny biskup bambergski nie wrzucił do ognia Agnus Dei – wyobrażenie Baranka Bożego, poświęcone przez papieża w Rzymie, traktowane m.in. jako apotropaion.

Po pożarze przystąpiono do odbudowy świątyni. Około 1614 r. na świeżo wzniesionych sklepieniach powstały niezwykłe freski o skomplikowanym układzie tematycznym, będące do dziś fascynującą zagadką alegoryczną, ale też niepojętą w swojej urodzie dekoracją malarską.

Jaki warsztat artystyczny wykonał to dzieło? Kto stworzył tak niezwykłą florystyczną kompozycję? Trudno dziś jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania. Wśród przypuszczalnych twórców najczęściej wymienia się mistrza Wolfganga Ritterleina z Innsbrucka, działającego z powodzeniem na terenie Dolnej Frankonii.

Freski zdobią zarówno dwie nawy boczne, jak i nawę główną, ukazując ścisły, nie znoszący pustej przestrzeni, kosmiczny, podniebny układ 578 roślin [!], często oddanych bardzo drobiazgowo, namalowanych z pietyzmem i wzruszającym pięknem. Mimo iż ogólny stan zachowania malowideł jest całkiem dobry, wielu roślin nie daje się dziś dokładnie rozpoznać. Generalnie uznaje się, że rozpoznano sto „obiektów roślinnych”.

Rośliny, wymieszane między sobą, przedstawiają niezwykłe bogactwo rodzajów, form i kształtów. Nie ma tu jedynie ziół czy roślin leczniczych, są także kwiaty, owoce i warzywa jadalne. Co jednak najbardziej zaskakujące: oprócz roślin rosnących w Europie, malowidła ukazują także rośliny i warzywa występujące w Ameryce Południowej i Środkowej!

Podążając zgodnie z rytmem sklepiennych żeber, można dostrzec regularny zielnik roślin pomocnych człowiekowi, leczących – m.in. rumianek, bratka trójbarwnego, fiołka, czarny bez, korzeń lukrecji, jaskółcze ziele czy miodunkę. Istotną rolę odgrywają oczywiście rośliny i owoce o symbolice religijnej, często skomplikowanej: róża (symbolizująca Matkę Boską i Pasję), pięciornik kurze ziele (odnoszący się do Pięciu Ran Chrystusa), konwalia (oznaczająca czystość Maryi), malwa (kwiat przebaczenia), goździk (kwiat pasyjny), dziewanna (Boska świeca), fiołek (symbol męczenników i ascetów), pomarańcza i grejfrut (rajskie owoce), orlik (symbol Ducha Świętego). Na podniebnym firmanencie świątyni znajdziemy też tak egzotyczne wówczas rośliny, jak makowiec (opium), oleander, tulipan, kukurydza, papryka czy palma daktylowa.

Ze względu na zioła, rośliny lecznicze, kojące i łagodzące ból i zranienia, a także ze względu na obecność roślin popularnych w ikonografii chrześcijańskiej – odnoszących się do cnót świętych, Matki Boskiej, Chrystusa czy do zasad wiary – próbowano ów podniebny ogród odczytywać jako oryginalny obraz Raju Niebiańskiego, z jego cudownymi Bożymi darami, kojącymi wszelkie cierpienie fizyczne i duchowe człowieka. Prezentowane rośliny mogą też symbolizować Zmartwychwstanie, bowiem ich stan kwitnienia i owocowania – kojarzący się z wiosną – zwiastował nowe życie. Taka interpretacja jest oczywiście prawdopodobna, przez długie lata uznawano ją za klucz do wyjaśnienia zagadki podniebnego ogrodu. Ogrodu, który jawi się jako wyrafinowane, subtelne, dekoracyjne przesłanie, kierowane do wiernych. Ogrodu - nadziei dla tych, którzy zostaną zbawieni. Dary Boga stają się osiągalne dla zwykłych ludzi. Ich egzotyczna, pozornie daleka uroda i dostępność, jest jak Boska obietnica powrotu do raju.

Oczywiście, w dalszym ciągu można trzymać się takiej interpretacji, jednak obecne próby sformułowania właściwego klucza symbolicznego do bambergskiej zagadki zmierzają raczej w innym kierunku. Ze względu na przedstawienie tu nie tylko roślin europejskich, ale także egzotycznych, a przede wszystkim ze względu na obecność – oprócz ziół i roślin leczniczych – także roślin silnie trujących, np. aronu (niem. der Aronstab), można ten niezwykły ogród odczytywać nieco inaczej: jako pochwałę cudu całej natury. Natury stworzonej przez Boga w obfitości, różnorodności, ale też w całej ziemskiej, nie rajskiej, złożoności. Są tu przecież zarówno rośliny dobroczynne, jak i niebezpieczne, trujące nikczemnym jadem, wrogie człowiekowi. Taki właśnie całościowy obraz natury, jako bytu złożonego, ale też jako bytu, wedle woli Boga, posłusznego człowiekowi, którego siła tkwi w mądrości i zdolności oddzielania tego co złe, od tego co dobre…

dr Jowita Jagla

Dr Jowita Jagla jest adiunktem w Katedrze Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego. Zajmuje się ikonografią średniowieczną, zwłaszcza ikonografią eschatologiczną, sztuką wotywną oraz związkami sztuki i medycyny. Autorka książki Boska medycyna i „niebiescy uzdrowiciele” wobec kalectwa i chorób człowieka.


Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Kora dębu i dęb...
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.