Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 3
Artykuły > Historia > Źródła wiedzy o roślinach leczniczych

Panacea Nr 1 (14), styczeń - marzec 2006 strony: 29-31

Źródła wiedzy o roślinach leczniczych

Pojęcia dotyczące przyrodoznawstwa, często wspólne dla wszystkich Europejczyków, oparte są na terminologii naukowej, powstałej przede wszystkim w czasach Arystotelesa i Teofrasta (greckie elementy słowotwórcze). Tworząc pojęcia abstrakcyjne, Grecy umożliwili porozumiewanie się ludzi nauki od czasów starożytnych do dziś. Znane są słowa Snella: „Powstał międzynarodowy żargon, którego, ściśle biorąc, nikt nie rozumie: fachowiec dlatego, że najczęściej nie włada greką, a filolog dlatego, że nie zna się na rzeczy – ale w tym żargonie różne narody mogą się doskonale porozumiewać...” (Karl Magdefrau. Historia botaniki, życie i dokonania wielkich badaczy. Przeł. Magdalena Mularczyk, Wrocław 2004, s. 18).
Wiedzę przyrodniczą, znaną starożytnym Grekom, spisał Arystoteles (384-322 przed Chr.). Uzupełnił ją o własne obserwacje i wyniki badań. Nadal zaskakuje fakt, że jego pisma dotyczące zoologii zostały uzupełnione dopiero po 1800 latach przez Gesnera. Niestety, dzieła botaniczne Arystotelesa nie zachowały się, znane są natomiast prace jego ucznia Teofrasta (371-287 przed Chr.): Przyczyny wzrostu roślin i Historia roślin (Teofrast. Przyczyny powstania i rozwoju roślin. Fizjografia roślin. Z języka greckiego przełożył, wstępem, komentarzem i indeksami opatrzył ks. Henryk Wojtowicz, Lublin 2002). Największą jego zasługą było stworzenie podstaw naukowej botaniki, czyli stworzenie jej podstawowych pojęć. Większość ustalonych wówczas terminów obowiązuje do dziś. Filozofii i metafizyce Teofrast przypisał konkluzje teoretyczno-dedukcyjne, w przyrodoznawstwie uznawał tylko obserwację. Jego następca poszedł jeszcze o krok dalej. Oprócz procesów naturalnych zaczął również opisywać procesy zachodzące podczas eksperymentów (Platon nie widział w eksperymentach wartości poznawczych). W tych czasach nauka grecka, w odniesieniu do biologii, osiągnęła szczyt swojego rozwoju, w następnych wiekach jedynie księgi z zakresu farmakognozji nie odbiegały poziomem od uznanych wcześniejszych autorytetów. Ich autorem w I wieku po Chrystusie był grecki lekarz w służbie rzymskiej

Pedanios Dioskurides
Urodzony w Anazarba, w południowej części Azji Mniejszej, zdobył wykształcenie w Aleksandrii. Jako lekarz wojskowy brał udział w wyprawach wojennych Klaudiusza i Nerona. Jest autorem słynnego dzieła o lekach Peri hyles iatrikes (o rzeczach leczniczych), które w łacińskich tłumaczeniach nosi nazwę De materia medica. W pięciu księgach zawiera opisy wszystkich środków leczniczych znanych współczesnym Dioskuridesowi i jest uważane za pierwowzór farmakopei i podręcznika lekoznawstwa (Jan Muszyński. Leki z epoki Dioskorydesa w lecznictwie współczesnym. „Farmacja Polska”, nr 6/1950, s. 163-169). Dioskurides wymienia niektórych swoich poprzedników, nazywając ich lekarzami lub korzennikami. Niektórym z nich zarzucał, że opisują rzeczy znane jedynie ze słyszenia... Najbardziej cenił opisy korzennika Kratewasa i lekarza Andreasa. To ich prace zachęciły go do napisania dzieła o lekach. Każdą księgę rozpoczynał od wstępu – streszczenia adresowanego imiennie do Arajosa, prawdopodobnie lekarza-przyjaciela.
Dioskurides i uczeń - z wydania De materia medica z roku 1229
W pierwszej księdze opisane zostały zioła, oleje, maści, drzewa i soki, żywice i owoce. Z treścią tej księgi Dioskurides zapoznaje nas wyjątkowo dopiero we wstępie do księgi drugiej, a równocześnie zapowiada, że będzie w niej pisał o zwierzętach, miodzie, mleku, tłuszczu, zbożach i warzywach (m.in. czosnku i cebuli) oraz przyprawach (m.in. gorczycy). Trzecią księgę poświęcił opisom korzeni, soków, ziół oraz nasion domowych i leczniczych. Czwarta księga stanowi dalszy ciąg trzeciej i opisane są w niej zioła i korzenie oraz grzyby jadalne i trujące. Ostatnia księga poświęcona jest rozmaitym rodzajom wina i minerałom zwanym przez niego metalami. W 944 rozdziałach opisanych jest w sumie 580 roślin – prawdopodobnie w dużej mierze na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji. Właściwy wywód rozpoczynał Dioskurides od podania nazw surowca u rozmaitych ludów. Są to synonimy prawdopodobnie zebrane w czasie jego podróży. Dalej znajduje się opis surowca. Każdy rozdział mówi zwykle o jednym simplicium, czasem jednak o dwóch, a nawet trzech lekach, jeżeli miały tę samą nazwę. Dla współczesnych Dioskuridesowi nie stanowiło to problemu i nawet Galen oceniał opisy jako bardzo dobre. Wielu badaczy starożytnego przyrodoznawstwa zauważa dużą zgodność dzieł Dioskuridesa i Pliniusza. Współczesny Dioskuridesowi Pliniusz Starszy (*23 †79 r. po Chr.) stworzył staranną kompilację Naturalia historiae libri XXXVII, gdzie zebrał wiedzę 327 autorów piszących o przyrodzie. W wielu przypadkach dzieła cytowanych autorów nie zachowały się i są znane jedynie dzięki Pliniuszowi i za nim cytowane. Można też jednak sądzić, że wynika to jedynie z faktu korzystania z tych samych źródeł.
Dzieło Dioskuridesa zachowało się do naszych czasów we wspaniale ilustrowanym rękopisie, który został sporządzony w 512 r. dla Julii Anicie, córki cesarza Flawiusza Aniciusza Olibriusa. Obecnie przechowywane jest w wiedeńskiej bibliotece dworskiej (Wiener Hofbibliothek). Wykonane jest na pergaminie i zawiera 384 całostronicowych barwnych rysunków odręcznych. Rysunki są dość schematyczne i niedokładne, ale znacznie lepsze niż spotykamy w późniejszych odpisach. Układ jest alfabetyczny, podobnie jak w dobrze zachowanym Kodeksie neapolitańskim, pochodzącym z VII w. Kolejne odpisy znajdują się w bibliotekach Paryża, Watykanu i Florencji. Pierwsze przekłady ksiąg Dioskuridesa na język łaciński pojawiły się w odpisach z początku VI w. Rysunki w nich są drobne, umieszczone w tekście i mocno stylizowane.
Pierwszy przekład Dioskuridesa z greckiego na arabski został dokonany w Bagdadzie w IX w. Arabowie, spadkobiercy nauki greckiej, mieli duże problemy z identyfikacją opisów, które zawierały jedynie zewnętrzny wygląd rośliny. Józef Rostafiński stwier dza, że z każdym wiekiem rosła nie tylko niepewność, o czym jest mowa w poszczególnych rozdziałach, ale i wątpliwość co do nazwy, która ulegała zmianom (J. Rostafiński. Symbola ad historiam naturlem medii aevi, cz. I, ss. 4-5. Kraków 1900). Wielkie zamieszanie powstało w średniowiecznej Europie, kiedy nomenklatura przyrodnicza oparła się na nazwach arabskich spisanych w alfabecie łacińskim i nazwach greckich, często z brzmieniem arabskim, dopiero z nich latynizowane. Pomimo to do XVII w. Dioskurides był uznawany za najwyższy autorytet w sprawach lekoznawstwa.
„Stanowczo, nie ma dzieła przyrodniczego, które by przez tak długie wieki w równem było użyciu i poszanowaniu, które by miało tylu odpisywaczy, wydawców i komentatorów, które by wymagało tyle komentarzy i nie doczekało się mimo to do dziś dnia krytycznego, pod każdym względem wydania” – pisał Rostafiński. Aby ułatwić poruszanie się wśród tych nazw, powstał w XIV w. m.in. słownik synonimów leków prostych Pandecta medicinae, ułożony przez Mattheusa Silvaticusa.
Po raz pierwszy drukiem dzieło Dioskuridesa ukazało się w Paryżu w 1499 r. w języku greckim, a w tłumaczeniu łacińskim w 1549 r. Do pięciu ksiąg, będących niewątpliwie dziełem Dioskuridesa, dołączono w VII lub VIII w. jeszcze dwie: O truciznach i odtrutkach i O ukąszeniu zwierząt jadowitych. Pod jego nazwiskiem ogłoszono również traktat o środkach domowych, który wydał w 1565 r. w Strasburgu K. Gessner pt. Euporista (Jan Lachs. Ginekologia u Dioskuridesa. Kraków 1949, s. 3).
Strona tytułowa francuskiego wydania dzieła Matthiolusa I Discorsi Dim Pietro Andrea Matthioli nelli sei libri di Pedacio Dioscoride Anazarbeo della materia medicinale z roku 1627
Jednym z pierwszych komentarzy do Dioskuridesa jest włoskie dzieło P. Matthiolusa I Discorsi Dim Pietro Andrea Matthioli nelli sei libri di Pedacio Dioscoride Anazarbeo della materia medicinale, które zostało wydane w Wenecji w 1544 r., a w 1554 r. po łacinie. Komentarz Matthiolusa znacznie przekracza tekst oryginału i uzupełnione jest doskonałymi drzeworytami roślin południowo- i środkowoeuropejskich, które Matthiolus uważał za odpowiedniki roślin Dioskuridesa. Według przekładu Matthiolusa i Ruelliusa dzieło Dioskuridesa składa się z 6 ksiąg, przy czym szósta opisuje trucizny, zatrucia i pokąsania przez wściekłe zwierzęta.
Powołujący się na Dioskuridesa renesansowi ziołopisarze borykali się z problemami, których nie potrafili rozwiązać. Za przykład dylematów wywołanych opisem Dioskuridesa może posłużyć roślina o nazwie Gnaphalion. Autor jako jedyną cechę rośliny podaje, że liście jej są „białe i miękkie, używane czasami zamiast kłaków” (czyli stosowane do wypełniania poduszek). Marcin z Urzędowa w swym herbarzu (1595, s. 81) identyfikuje tę roślinę jako rozchodnik większy Serum maximum, nazywa ją „wronim masłem mniejszym” i zamieszcza nawet jej rysunek. Rozchodnik posiada jednak liście zielone i z pewnością Dioskuridesowi chodziło o inną roślinę. Szymon Syreniusz w swoim Zielniku (1613, s. 718) umieszcza pod tą nazwą „kocanki swojskie”, które są jednak obce florze Grecji oraz Małej Azji. W polskiej literaturze medycznej herbarze renesansowe bardzo długo utrzymywały się jako jedno z głównych źródeł wiedzy o roślinach leczniczych. Świadczą o tym rękopisy o tematyce medycznej, pochodzące jeszcze z XIX w., których autorzy przepisywali przede wszystkim informacje z Syreniusza, a więc cytowali również Dioskuridesa. Jak w polskiej świadomości przetrwała ta wiedza, świadczą powszechnie znane „ludowe” twierdzenia, np. o działaniu kory bzu w zależności „od kierunku skrobania”. Ten pogląd ma swoje źródło jeszcze w dziełach z czasów Dioskuridesa, a zaczerpnięte przez nasz lud zostało prawdopodobnie z przekazu Syreniusza (Teresa Brzozowska-Komorowska. Ryszard Berwiński (1819-1879) [w]: Dzieje folklorystyki polskiej 1864-1918, pod red. Heleny Kapełuś i Juliana Krzyżanowskiego. Warszawa 1982, s. 19).
W dwudziestowiecznych farmakopeach prof. Jan Muszyński odnalazł 84 surowce wcześniej cytowane przez Dioskuridesa. Składniki czynne tych surowców zostały już dokładnie poznane, co świadczy o racjonalności stosowania ich w lecznictwie od 2000 lat (Muszyński, op. cit., s. 168-169). Jest wielce prawdopodobne, że XXI wiek przyniesie potwierdzenie racjonalnego działania większej liczby ziół znanych starożytnym.

dr Iwona Arabas
- Instytut Historii Nauki PAN i Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej w Warszawie

Dr Iwona Arabas jest kustoszem Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej w Warszawie – Oddziału Muzeum Historycznego m. st. Warszawy – oraz pracownikiem naukowym Instytutu Historii Nauki PAN - Zakładu Historii Nauk Ścisłych i Techniki.


Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Kora dębu i dęb...
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.