panacea.pl

:: Zdrowe i piękne - nieznane lub zapomniane
Panacea Nr 3 (36), lipiec - wrzesień 2011, strony: 15-17
Artykuł dodany przez: admin (2011-09-14 09:48:47)


Zdrowe i piękne
– nieznane lub zapomniane

W dzisiejszym zabieganym świecie brakuje nam czasu, by pomyśleć o własnym zdrowiu...
Tak brzmi powtarzany przy różnych okazjach slogan. Ale to tylko slogan. Bo przecież znajdujemy w końcu czas i dla zdrowia, gdy nasza kondycja jest już mocno osłabiona i zaczynamy odczuwać tego skutki. Stres, nieregularny tryb życia, spożywanie dużych ilości kofeiny, bierne lub czynne palenie papierosów – to tylko niektóre przyczyny współczesnych chorób cywilizacyjnych. Coraz więcej mówi się w mediach o profilaktyce tych chorób, rzadziej o formach tej profilaktyki i o tym, jak można ją urozmaicić i uprzyjemnić. Nie musimy sięgać od razu po syntetyki – tabletkowane suplementy diety. W naszym zasięgu są środki naturalne – piękne w formie i przyjemne w smaku – które pomogą w zachowaniu zdrowia i zwiększą odporność organizmu. Witamina C, prowitamina A, witaminy z grupy B, flawonoidy, antyoksydanty, zawarte w warzywach i w owocach – to nasi naturalni sprzymierzeńcy. Niekorzystanie z ich bogactwa i dobrodziejstwa jest wielkim marnotrawstwem i przejawem arogancji człowieka wobec natury, której jest przecież częścią.

Witaminy i flawonoidy
Od pokoleń witamina C stosowana jest jako pierwszy lek na przeziębienie. Jej niedobór powoduje osłabienie odporności na infekcję, ale także apatię, zmęczenie, wolniejsze gojenie ran. Witamina C hamuje powstawanie rakotwórczych nitrozamin w żołądku, wzmacnia komórki skóry, chroniąc je przed uszkodzeniami. Jest silnym antyoksydantem, zapobiegającym szkodliwemu działaniu wolnych rodników.
Wśród powszechnie znanych owoców najcenniejszym źródłem tej witaminy są czarne porzeczki (180 mg na 100 g świeżych owoców), nieco uboższym truskawki i owoce kiwi (około 60 mg/100 g). Cytryna, uważana w obiegowej opinii za najbogatsze, naturalne źródło witaminy C, zawiera jej tylko nieznacznie więcej niż pomarańcza (około 50 mg/100 g). Jej charakterystyczny kwaśny smak spowodowany jest głównie obecnością kwasu cytrynowego.
Ważne są dla organizmu także flawonoidy – bogata grupa związków fenolowych. Nie są one tak niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, jak witaminy, ale gdy są obecne w diecie, przynoszą nam wiele korzyści. Zapobiegają utlenianiu przez wolne rodniki, są więc przydatne w profilaktyce miażdżycy, zawału czy chorób rakowych. Działają przeciwzapalnie, uszczelniają naczynia krwionośne. Działają też rozkurczowo na mięśnie przewodu pokarmowego. Bogatym źródłem flawonoidów są m.in. owoce ciemnych winogron, porzeczki czarne i czerwone, owoce aronii i czarne jagody. Jedną z grup flawonoidów są antocyjany o barwie granatowej lub czerwonej, dlatego owoce o ciemnym zabarwieniu skórki są zwykle cennym źródłem antyoksydantów.

Znane i nieznane…
Obok owoców popularnych i chętnie przez nas spożywanych, jest też wiele gatunków mało znanych lub po prostu zapomnianych. Ich wartości odżywcze i smakowe często przewyższają walory tych znanych. Do tego bywają piękne w formie i tworzą zniewalajacą dekorację ogrodu. Jakże wiele jest pięknych odmian dereni, jarzębów i głogów, o których każdy słyszał, ale nie każdy próbował ich owoców. Zapomniana aronia charakteryzuje się pięknym przebarwieniem jesiennym liści, zaś aktinidia czy dereń Kousa są niepowtarzalną dekoracją ogrodu, nadając mu egzotyczny charakter – zarówno w czasie kwitnienia, jak i owocowania. Obecność gatunków o jadalnych owocach ma jeszcze jedną zaletę: przyciągają one do ogrodu wiele ptaków, które swoim śpiewem odwdzięczają się za pożywny posiłek...
Owoce tych gatunków doskonale nadają się też do wyrobu przetworów domowych, takich jak soki, dżemy czy galaretki, które umilą później zimowe popołudnia. Na przetwory szczególnie polecane są te owoce, których nie można spożywać na surowo, np. owoce jarzębów czy bzu czarnego. Jeśli jednak nie zdążymy przygotować z nich przetworów, nie zmarnują się, docenią je ptaki.

Zdrowe!
Przeprowadziłyśmy doświadczenie, którego celem było porównanie walorów odżywczych i smakowych wybranych gatunków roślin ozdobnych o jadalnych owocach. Analizy wykonałyśmy na materiale świeżym i przetworzonym. Z owoców zostały ugotowane dżemy, dosłodzone do smaku. Zbadałyśmy w ten sposób siedem gatunków: dereń Kousa Cornus kousa, jarząb Koehnego Sorbus koehneana, jarząb szwedzki Sorbus intermedia, głóg szkarłatny Crataegus intricata, głóg jednoszyjkowy Crategus monogyna, aktinidia ostrolistna Actinidia arguta i bez czarny Sambucus nigra.

Doświadczenie wykazało, że owoce jarzębu Koehnego zawierają wyjątkowo dużo witaminy C, znacznie przewyższając pod tym względem inne badane owoce – nawet czarną porzeczkę!

Mimo iż zawartość witaminy C obniżyła się po przetworzeniu – co jest naturalną reakcją na wysoką temperaturę podczas gotowania dżemów – to jednak pozostała wciąż na wysokim poziomie – zarówno dla jarzębu Koehnego, jak i aktinidii ostrolistnej.
Doświadczenie wykazało też, że wszystkie badane owoce – zarówno na świeżo, jak i po przetworzeniu – wykazują wysoką aktywność antyoksydacyjną, zdolność do zmiatania wolnych rodników. Najwyższą wykazały dereń Kousa i jarząb Koehnego. Kolejną oznaczaną grupą związków były fenole. Ich najobfitszym źródłem okazały się jarząb szwedzki, głóg szkarłatny i dereń Kousa (podobnie jak aktinidię, można go spożywać na świeżo). Wysoką zawartość fenoli wykazał także bez czarny. Bez czarny, który jest znaną roślina leczniczą, to jedno z najbogatszych, naturalnych źródeł antocyjanów. Jego owoce można jednak spożywać tylko po przetworzeniu, gdyż zawierają trującą sambunigrynę. Wystarczy jednak gotowanie, by uległa ona całkowitemu rozkładowi i by spożycie było bezpieczne, przy tym bardzo zdrowe. Owoce bzu czarnego świetnie nadają się na soki i konfitury. Przeprowadziłyśmy ankietę, by ocenić walory smakowe przygotowanych dżemów. Największą popularnością cieszyły się dżemy z aktinidii ostrolistnej, z bzu czarnego i z głogu jednoszyjkowego, przy czym tylko 30% ankietowanych znało aktinidię.

Piękne…
Wszystkie badane przez nas rośliny są nie tylko zdrowe, ale także bardzo dekoracyjne. Świetnie prezentują się w przydomowych ogrodach, cieszą oko i koją ducha. Aktinidia jest pnączem o niezwykle bujnym, ciemnozielonym ulistnieniu. Świetnie nadaje się do stosowania na pergole czy zielone, gęste ściany. Doskonale prezentuje się także w pojemniku na balkonie. Jesienią roślina ma atrakcyjne, żółte przebarwienie liści. Owoce dojrzewają z początkiem października. W przeciwieństwie do znanego dobrze kiwi, ich skórka jest jadalna.
Głogi są dużymi krzewami lub niewielkimi drzewami o ciernistych gałęziach. Wiosną obsypują się chmurą białych, delikatnych kwiatów. Latem pięknie prezentują się ich zielone, drobne liście, jesienią przyciągają wzrok szkarłatnymi owocami. Owoce są jadalne na surowo, u niektórych gatunków, np. u głogu szkarłatnego, ich smak przypomina jabłka. Najlepiej nadają się na przetwory. Jest bardzo wiele gatunków jarzębów, różniących się między sobą nie tylko pokrojem, wielkością, ale przede wszystkim rozmiarem i barwą owoców. Możemy znaleźć wśród nich takie, jak wspomniany jarząb Koehnego o białych owocach, ale także różowe, pomarańczowe, czerwone, czy bordowe. Jarzęby są bardzo dekoracyjnymi drzewami, ozdobnymi nie tylko jesienią, gdy dojrzewają owoce, ale także późną wiosną, gdy mają piękne kremowe kwiaty. Derenie są bardzo zróżnicowane. Na szczególną uwagę zasługuje dereń Kousa. Szczególnie ozdobne i „egzotyczne” są jego „kwiaty”, które faktycznie są wybarwionymi na biało (u niektórych odmian na różowo) podsadkami, otaczającymi właściwy kwiat – niepozorny, zielonkawy. Roślina kwitnie długo, od czerwca. Piękne są także dojrzewające jesienią owoce, które kształtem i kolorem przypominają malinę. Są bardzo smaczne i zdrowe – zarówno na surowo, jak i po przetworzeniu.
Bez czarny, krzew znany głównie z parków, jest cenną rośliną leczniczą. Na wiosnę kwitnie bardzo obficie na kremowo, jesienią obsypuje się mnóstwem drobnych czarnych owoców. Oprócz znanego nam gatunku, jest także wiele bardziej dekoracyjnych odmian, np. o strzępiastych liściach lub różowawych kwiatach czy o bordowym ulistnieniu.

* * *

Każdego roku pojawia się na rynku wiele nowych odmian roślin – atrakcyjnych zarówno ze względu na wygląd liści, kwiatów i owoców, jak i na walory odżywcze i smakowe owoców. Również kwiaty niektórych gatunków są jadalne. Kwiaty bzu czarnego, smażone w cieście naleśnikowym, pozwolą zabłysnąć każdej pani domu… Zachęcamy do poznawania nowych, pożytecznych dla zdrowia odmian, „odkrywania” na nowo tych, które zostały zapomniane. Do korzystania z bogactwa natury, która obficie dzieli się z nami tym, co ma najlepsze.

 

inż. Monika Czaja, inż. Joanna Dąbrowska
- Wydział Ogrodniczy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie




adres tego artykułu: http://www.panacea.pl/articles.php?id=3604