panacea.pl

:: Zioła jako element opieki farmaceutycznej i marketingu
Panacea Nr 4 (21), październik - grudzień 2007, strony: 30-31
Artykuł dodany przez: admin (2007-10-02 09:30:25)


Zioła jako element opieki farmaceutycznej i marketingu
Zioła, poza bezsprzecznymi właściwościami leczniczymi, mogą stanowić ważny czynnik kreowania tożsamości apteki.

Skład jakościowy i ilościowy oferty handlowej apteki jest wypadkową wielu różnych czynników, głównie natury legislacyjnej i ekonomicznej. Oczywiste znaczenie ma w tym przypadku również postęp w dziedzinie szeroko rozumianych nauk medycznych. Przemiany, którym podlega rynek leków w Polsce, powodują reakcję ze strony aptek, polegającą na optymalnym dostosowaniu asortymentu do panujących warunków rynkowych. Renesans medycyny naturalnej, opartej głównie na roślinnych surowcach leczniczych, można traktować właśnie w kategoriach czynników kształtujących w pewnym zakresie ofertę statystycznej apteki. Obecnie mamy do czynienia ze stałym, szybkim wzrostem liczby preparatów naturalnych w postaci przetworzonej, przy jednoczesnych, niemal nieuchwytnych wahaniach zainteresowania pojedynczymi ziołami, zwłaszcza w postaci niekonfekcjonowanej. Sytuacja ta jest zjawiskiem złożonym i wielopłaszczyznowym.

Aura curae
Asortyment ziół prostych w większości aptek obejmuje jedynie kilka surowców. Najczęściej jest to liść mięty, koszyczek rumianku, liść melisy, kwiatostan lipy, kwiatostan głogu, ziele krwawnika, liść szałwii, ziele bratka, kora dębu. Surowce te zwykle występują na półkach aptecznych w postaci herbatek ekspresowych. W postaci sypkiej są reprezentowane przez miętę, szałwię i rumianek. Coraz rzadziej apteki posiadają w ofercie surowce znane i wartościowe, lecz cieszące się mniejszą popularnością. W konsekwencji obrót nimi przestaje być opłacalny dla hurtowni farmaceutycznych. Poszukując przyczyn takiego stanu rzeczy, należy uwzględnić prostą zasadę popyt kształtuje podaż. Preparaty wolno rotujące, z krótkim terminem ważności, dające niewielki zysk ze sprzedaży, stają się produktem niszowym. Zresztą, sami pacjenci chętniej sięgają po łatwe w użyciu tabletki czy kropelki ziołowe lub mniej kłopotliwe w przyrządzaniu zioła w saszetkach ekspresowych niż po surowce sypkie, których przygotowanie (napary, maceracje, odwary i inne) jest bardziej absorbujące. Warto pamiętać jednak, że często dość skomplikowany proces przygotowania ziół to również jeden z elementów aura curae, czyli specyficznej atmosfery, która sprzyja powodzeniu procesu terapeutycznego, jako psychologiczny czynnik wspomagający terapię u pacjentów, którzy aktywnie wdrażają intencję powrotu do zdrowia.

Apteki ustępują pola
Oczywiście, wciąż pozostaje pewna grupa pacjentów preferujących surowce roślinne w niekonfekcjonowanej postaci sypkiej, jednak napotykając na trudności w zdobyciu rzadszych surowców w aptekach, z przyczyn oczywistych stają się oni klientami sklepów zielarskich, specjalizujących się przecież w sprzedaży ziół. Sytuacja ta wydaje się być również konsekwencją powściągliwej postawy personelu aptek w kwestii aktywnej sprzedaży ziół. Z jednej strony narzekamy, że pacjenci za większych specjalistów w zakresie ziołolecznictwa uważają leczących zakonników, bezimiennych autorów starych receptariuszy czy popularnych regionalnie zielarzy, a z drugiej strony jakże rzadko (nigdy!?) polecamy pacjentom zioła, gdy ci, trapieni dolegliwościami, zwracają się do apteki po poradę. Farmaceuta w ogólnym przekonaniu jest specjalistą w zakresie leków i terapii, rzadziej kojarzony jest z zielarstwem czy ziołolecznictwem. W swojej praktyce aptekarskiej spotkałem się z sytuacją, gdy pacjent kompletujący zestaw ziół, na podstawie zapisanej odręcznie na pożółkłym papierze receptury (część nazw zapisano po polsku, część po łacinie), po prostu nie dał wiary moim zapewnieniom, że nazwy niektórych z wymienionych surowców są synonimami, a inne to rośliny zawierające związki bardzo silnie działające. Mieszanka ta miała liczyć około 20 składników, między innymi liście bielunia, a jej autorem był ponoć znany powojenny uzdrowiciel. W tym przypadku wiedza ustąpiła wierze...

Ziołowy marketing
Zioła, mimo skromnych, bezpośrednich walorów ekonomicznych, poza bezsprzecznymi właściwościami leczniczymi mogą stanowić - podobnie jak wybrane przez aptekę elementy opieki farmaceutycznej - ważny czynnik kreowania tożsamości apteki, nadający jej określony, odróżniający od innych placówek charakter. Budowanie indywidualnego wizerunku apteki jest znakomitą alternatywą dla tandetnej konkurencji spod znaku "superpromocji" i aptekarstwa "za grosz", z jakim coraz częściej mamy dziś do czynienia. Zielarska specjalność apteki (wiedza, doradztwo, asortyment, reklama) może pomóc pozyskać nowych pacjentów, bez znacznego nakładu. Farmaceuta ma wszelkie predyspozycje, aby doradzać pacjentom, również w zakresie ziołolecznictwa. Oczywiście, konieczne jest w tym przypadku stałe podnoszenie kwalifikacji, choćby poprzez uczestnictwo w tematycznych kursach, np. organizowanych przez PTF i Izby Aptekarskie, w ramach systemu szkolenia ustawicznego.

Wątpliwości
Na zakończenie tych rozważań chciałbym zachęcić czytelników do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami w zakresie roli i obecnej sytuacji ziół i leków roślinnych w aptece. Mam też poważne wątpliwości: pewna grupa pacjentów wykorzystuje surowce zebrane własnoręcznie, jednak zjawisko to stwarza szereg zagrożeń. Po pierwsze, wiele gatunków jest dość trudnych do rozpoznania, zwłaszcza dla osób nie posiadających stosownej wiedzy i doświadczenia, łatwo o pomyłkę. Niekiedy podobne do leczniczych taksony bywają toksyczne. Po drugie, surowce pozyskane w ten sposób mogą być zanieczyszczone (metale ciężkie, pestycydy itp.). Nie wolno zapominać również o tym, że niektóre rośliny są objęte ochroną lub są rzadkie w danych siedliskach, a ich niekontrolowany zbiór może doprowadzić do zagrożenia gatunku.

dr n. farm. Piotr Kaczmarczyk

Dr n. farm. Piotr Kaczmarczyk jest aptekarzem, prezesem Kieleckiego Oddziału PTF, wykładowca WSU, redaktorem naczelnym miesięcznika Po pierwsze człowiek i portalu www.intermen.pl. Obecnie pełni obowiązki kierownika hurtowni farmaceutycznej Optima Radix SA, oddział w Kielcach.



adres tego artykułu: http://www.panacea.pl/articles.php?id=2112