Home Rejestracja Szukaj Kontakt

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu swiadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczacych cookies oznacza, że beda one zamieszczane w Państwa urzadzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przegladarki lub urzadzenia końcowego, z których Państwo korzystacie. X

Menu główne
Strona główna
Logowanie
Księga gości
Rekomenduj nas
Prenumerata
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 9
Artykuły > Centrum Fitoterapii > W drodze ku panaceum...

Panacea Nr 2 (51), kwiecień - czerwiec 2015 strony: 8-9

W drodze ku panaceum...

Poszukując panaceum – uniwersalnego leku na wszelkie choroby i dolegliwości, warto mieć zawsze w pamięci starą maksymę Hipokratesa: Primum non nocere – Po pierwsze, nie szkodzić… To więcej niż maksyma. To wielka życiowa mądrość, odnosząca się nie tylko do medycyny. W kulturze chrześcijańskiej znamy ją jako cnotę roztropności.

My – ludzie XXI wieku
pragniemy dobrostanu fizycznego i psychicznego, który nazywamy na co dzień „dobrym samopoczuciem”. Z medycznego punktu widzenia jest to pragnienie osiągnięcia a następnie utrzymania pełnej równowagi funkcji życiowych organizmu. W 66 roku życia dochodzę do optymistycznego wniosku, że jest to możliwe, a nawet stosunkowo proste… Trzeba tylko spełnić pewne warunki. Primum non nocere… Od początku życia, aż do naturalnej śmierci. Nie szkodzić oznacza na co dzień prawidłowo się odżywiać, uprawiać ćwiczenia fizyczne, unikać stresu. Wyeliminować ze swego ekosystemu wszelkie możliwe czynniki patogenetyczne. Łatwo sformułować takie warunki, trudniej je realizować z dnia na dzień. Wszyscy popełniamy błędy i grzechy zaniechania, powodujące zachwianie delikatnej równowagi organizmu. Potem próbujemy to wszystko naprawić, nie rozumiejąc do końca powiązania przyczyn i skutków.

Narzędzie naprawy
W tym naprawianiu – a przedtem także w zapobieganiu szkodom – będą nam potrzebne odpowiednie narzędzia. Jednym z takich narzędzi jest fitoterapia – ważna, ugruntowana przez wieki dziedzina medycyny. Kiedyś to było swojsko brzmiące ziołolecznictwo, dziś fitoterapia – przestrzeń intensywnych badań naukowych, laboratoryjnych. Greckie fito oznacza roślinę, therapeia to leczenie. Leczenie przy pomocy leków roślinnych – wypraktykowanych przez pokolenia, zweryfikowanych naukowo w naszych czasach. Fitoterapia – jako kierunek naukowy i dziedzina medycyny – polega na wszechstronnym badaniu i racjonalnym stosowaniu w lecznictwie leków roślinnych, z uwzględnieniem specyficznych właściwości roślin leczniczych, składników farmakologicznie aktywnych, metod standaryzacji i sposobów dawkowania.

Ufny pacjent
W trakcie wieloletniej działalności Centrum Fitoterapii w Gdańsku – opartej w dużym stopniu na praktyce lekarskiej – przekonaliśmy się, że każdego roku tysiące ludzi poszukuje pomocy w zmaganiach z najróżniejszymi dolegliwościami i schorzeniami. Wierzą, że wobec braku spodziewanych efektów leczenia środkami syntetycznymi, leki roślinne okażą się skuteczne i w walce z chorobą nastąpi przełom. Taka ufna postawa pacjentów stanowi ogromne wyzwanie dla specjalistów – zarówno lekarzy, jak i farmaceutów. Trzeba wykazać delikatność, empatię i zrozumienie dla pacjenta. Jednocześnie konieczne jest wyjaśnienie specyfiki fitoterapii. Pacjenci chętnie, często wręcz z entuzjazmem, rozpoczynają terapię. Niestety, większy zakres dawkowania, dłuższy okres stosowania leków, specjalistyczny dobór specyfików oraz przygotowanie w niektórych przypadkach naparów lub odwarów, powodują u mniej umotywowanych osób przejściowe zniechęcenie. Zwykle jednak do terapii ziołami wracają.

Powrót do źródeł
Centrum Fitoterapii w Gdańsku ma z roku na rok coraz więcej pacjentów. Silna obecnie pozycja leku roślinnego w lecznictwie wynika z dobrych doświadczeń wielu pokoleń przed nami. Zastanawiam się czasem, jak to możliwe, że w XXI wieku, w czasach niebywałego rozkwitu przemysłu farmaceutycznego, który wprowadza na rynek dziesiątki leków innowacyjnych, setki odtwórczych generyków oraz tysiące „wyrobów medycznych” i suplementów diety (którym w reklamach, niezgodnie z prawem i kłamliwie, przypisuje się właściwości lecznicze) – pacjenci trzymają się źródła i korzeni lecznictwa. Konsekwentnie stosują w trosce o zdrowie lek roślinny. Z historycznego punktu widzenia przekonanie o szerokich możliwościach stosowania roślin i leków roślinnych w terapii jest uzasadnione. W starożytności wykorzystywano (często instynktownie) niektóre zioła do leczenia ran i łagodzenia różnych dolegliwości. Potem odkryto także ich toksyczne właściwości i stosowano rośliny trujące, m.in. do zatruwania strzał i do innych jeszcze, bardziej niecnych celów. Następnie doskonalono swoiste formy leków. Z ziół sporządzano soki, napary, olejki, liquory, mikstury czy proszki. Żyjący w IV wieku przed Chrystusem Hipokrates jako pierwszy wprowadził do sztuki leczenia pierwiastki naukowe, twierdząc jednocześnie, że natura jest najlepszym lekarzem. Aktualne pozostają jego słowa: Życie krótkie, sztuka nieśmiertelna, moment szybko mija, doświadczenie zawodzi, wyrok trudny...
W ciągu stuleci komponowano różne, skomplikowane receptury, na przykład teriak (po polsku driakiew), eliksir vitae, aqua vitae – z nadzieją, że ostatecznie człowiekowi uda się stworzyć cudowny lek na wszystko – panaceum. Była to iluzja. Trwający jednak od czasów Galena (II wiek po Chrystusie) nieprzerwany rozwój technologii postaci leku i doskonalenia jakości przyczyniły się do utrwalenia wiarygodności i popularności leków roślinnych.

Lek roślinny
to udokumentowana jakość, bezpieczeństwo i skuteczność. Pacjent ma prawo oczekiwać, że lek, który lekarz przepisze lub farmaceuta doradzi w ramach opieki fitoterapeutycznej, przyniesie pożądany efekt. Ja, natomiast, jako producent leków, mam obowiązek zagwarantować, że każda tabletka, w każdym opakowaniu jednostkowym, odpowiada ściśle określonym wymaganiom jakościowym. Wymagania te są weryfikowane i zatwierdzane przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, a następnie kontrolowane przez Inspekcję Farmaceutyczną, która zgodnie z planem pobiera z półek aptecznych próbki leków i przekazuje je do Narodowego Instytutu Leków, w celu przeprowadzenia szczegółowych badań. W przypadku wykrycia niezgodności, Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofuje serię produktu z obrotu aptecznego.


Labofarm produkuje leki roślinne w starannie przestrzeganych warunkach Dobrej Praktyki Wytwarzania (Good Manufacturing Practice), co skutecznie pozwala eliminować ryzyko wad jakościowych.

Zagadnienie bezpieczeństwa stosowania leków roślinnych wiąże się z obowiązkiem monitorowania działań ubocznych i niepożądanych . Dodatkowo na drukach informacyjnych (ulotkach) zamieszcza się znany powszechnie z medialnych reklam tekst: Przed zastosowaniem należy zapoznać się z treścią ulotki… itd.
Urząd Rejestracji ocenia skuteczność produktów leczniczych roślinnych na podstawie literatury fachowej (monografie roślin leczniczych i badania naukowe dotyczące leków roślinnych) oraz tzw. raportów eksperta, przygotowanych w ramach procedury rejestracyjnej. Zgodnie z Prawem farmaceutycznym powinna ona trwać do 210 dni. W praktyce ciągnie się długie lata. Zgodnie z aktualną dyrektywą Unii Europejskiej, większość leków roślinnych zakwalifikowano do kategorii Tradycyjny Produkt Leczniczy Roślinny (Traditional Herbal Medicinal Product) – z obowiązkiem zamieszczenia w treści ulotki informacji, że określone wskazania wynikają wyłącznie z długotrwałego stosowania w lecznictwie. Producent musi udowodnić, że dany lek jest obecny na rynku farmaceutycznym, w krajach UE, przynajmniej od 30 lat.
Skuteczność ważnych w terapii leków Labofarmu została potwierdzona różnymi badaniami laboratoryjnymi i klinicznymi. Przydatność leków Labofarmu w terapii potwierdzają od 25 lat miliony pacjentów, którzy znają wartość tej oferty. Zdarza się, gdy aptekarze chowają nasze produkty w szufladach, pod pierwszym stołem, że pacjenci potrafią się o nie upomnieć i z powodzeniem je stosują, często już w kolejnej generacji.

Marzenie farmaceuty…
To właśnie z myślą o naszych pacjentach wciąż marzę – tak jak lekarze i farmaceuci z minionych epok – by stworzyć panaceum na wszelkie dolegliwości... Bywa, że droga do spełnienia marzenia jest niekiedy ciekawsza niż samo marzenie…

mgr farm. Tadeusz Pawełek
Prezes Polskiej Rady Leku Roślinnego
Właściciel Zarządzający - Labofarm


komentarz[0] |

Najczęściej czytane
Fitoterapia w cho...
Zioła na choroby...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Ruszczyk kolczast...
Propolis, mleczko...
Nadciśnienie tę...
Mniszek lekarski
Pomarańcza
Rośliny leczą b...
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Kora dębu i dęb...
Lucerna - niedoce...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Wąkrota azjatyck...
Rumianek
Zioła dla niemow...
Reklama
IWLF Labofarm Labovet
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2017 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.